Jeśli zwolniłaś się z pracy, by dostać emeryturę możesz dostać odszkodowanie

Pięć lat temu tysiące osób musiało zwolnić się z pracy, by zyskać prawo do emerytury. Wynikało to z przepisów, które zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2011 r. Zakazywały one łączenia łączenia zatrudnienia ze świadczeniami z ZUS.

W praktyce oznaczało to konieczność zwolnienia się z pracy choć na jeden dzień, by emerytura mogła być wypłacana. Potem znów można było wrócić do dawnej firmy, czyli i zarabiać, i jednocześnie otrzymywać emeryturę.

Reklama

Nie wszyscy jednak mieli takie szczęście, bo część osób które zwolniły się z pracy, już jej nie odzyskała albo znalazła inną, ale gorzej płatną. Trybunał Konstytucyjny uznał nakaz rezygnacji z pracy za niekonstytucyjny w przypadku osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011 r. (sygn. K2/12).

Na tej podstawie Sąd Najwyższy ponownie stwierdził, że w takich przypadkach należy się odszkodowanie od skarbu państwa za utracone wynagrodzenie (sygn. akt: I CSK 513/15). Tak więc skarb państwa po raz kolejny przegrał z emerytem, który musiał zrezygnować z pracy, bo uchwalono przepisy niezgodne z konstytucją.

Artykuł pochodzi z kategorii: Emerytura

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • Za dziewięć miesięcy znów stanie się dostępna dla obywateli wcześniejsza emerytura. Ale to jest tylko przywilej. I wcale nie trzeba z niego skorzystać. więcej