Waloryzacja emerytur w 2016 roku

Emeryci, którzy niecierpliwie czekają na coroczną podwyżkę swojego świadczenia, mogą być rozczarowani. Choć szczegóły marcowej waloryzacji jeszcze nie są znane, już wiadomo, że przeciętna emerytura pójdzie w górę najwyżej o kilka złotych.

Jak to możliwe? Otóż co roku w lutym minister rodziny i pracy ogłasza wskaźnik waloryzacji. Wylicza się go na podstawie poziomu inflacji (czyli tego, o ile w poprzednim roku wzrosły ceny) i wzrostu wynagrodzeń.

Reklama

Według wyliczeń GUS w ubiegłym roku ceny nie wzrosły, lecz spadły (o 0,9 proc., a dla gospodarstw emerytów o 0,5 proc.), co oznacza, że inflacja była ujemna (to tzw. deflacja). Wprawdzie nie wiemy, jak wygląda wzrost płac, bo rząd tego jeszcze nie policzył, ale przy ujemnej inflacji raczej nie będzie to miało znaczącego wpływu na wysokość emerytur.

Ekonomiści szacują, że najniższa emerytura wzrośnie zaledwie o 2,5 zł. Czyli zamiast 880,45 zł, najuboższy emeryt otrzyma 882,95 zł. A przeciętna emerytura, według prognoz, pójdzie w górę o ok. 5,60 zł.

Renta specjalna dla stulatków

Po ukończeniu stu lat każdemu emerytowi należy się specjalny dodatek. To wypłacane co miesiąc 3,3 tys. zł. Teoretycznie nie trzeba składać wniosku o jego przyznanie, bo ZUS wypłaca go z urzędu po setnych urodzinach.

W praktyce może się okazać, że urzędnicy jubileuszowe urodziny przeoczyli i wypłatę rozpoczęli po kilku miesiącach. A ponieważ w przypadku tak sędziwego wieku kilka tygodni czekania to długo, warto samemu upomnieć się o dodatek.

Najubożsi dostaną więcej

Na nieco większe pieniądze mogą liczyć w tym roku jedynie te osoby, które otrzymują najniższe świadczenie. W połowie stycznia sejm postanowił o przyznaniu jednorazowego dodatku do emerytur, rent, świadczeń przedemerytalnych, zasiłków przedemerytalnych, emerytur pomostowych oraz nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych, które nie przekraczają 2 tys. zł.

Artykuł pochodzi z kategorii: Emerytura

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Moja mama, emerytka, wzięła pożyczkę. Nie przyznała mi się, chciała być samodzielna… – opowiada pani Teresa. – Dopiero po niewczasie pokazała mi umowę, której elementem było, między innymi... więcej