Co z mieszkaniem lokatorskim po śmierci najemcy

Paulina M. mieszkała z ojcem w mieszkaniu spółdzielczym lokatorskim. Będąc członkiem spółdzielni, ojciec był jednocześnie właścicielem lokatorskiego prawa do lokalu. Niestety, niedawno zmarł, a Paulina postanowiła uporządkować sprawy mieszkaniowe. Poszła do spółdzielni, by dowiedzieć się, jakie prawa jej przysługują i czy może coś zrobić z tym mieszkaniem.

Informacje, jakie uzyskała, niezbyt ją ucieszyły. Prawniczka w spółdzielni uświadomiła jej bowiem, że nie ma zbyt wielu możliwości. Paulina dowiedziała się, że prawo do lokalu przysługuje wyłącznie członkowi spółdzielni, który podpisał z nią odpowiednią umowę, w zamian za wniesienie wkładu mieszkaniowego.

Reklama

– Jednakże lokator nie może sprzedać, darować, zamienić, ani w żaden inny sposób zbyć prawa do tego mieszkania. Prawo do spółdzielczego lokalu lokatorskiego również nie jest dziedziczne – powiedziała.

Widząc jednak przerażenie w oczach kobiety, szybko dodała: – Nikt nie wyrzuci pani z tego mieszkania, niemniej jednak prawo do tego lokalu nie przechodzi na spadkobierców, gdyż jest niezbywalne.

Bliska rodzina nie musi się obawiać

Prawniczka wyjaśniła kobiecie, w jaki sposób przepisy chronią członków rodziny głównego lokatora przed utratą mieszkania po jego śmierci.

– Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu wygasa bezpowrotnie z chwilą ustania członkostwa, w tym przypadku w momencie śmierci pani ojca. Ponieważ jednak dziedziczeniu ustawowemu, jeśli ojciec nie zostawił testamentu, podlega wkład mieszkaniowy, spółdzielnia jest zobowiązana do zwrotu osobie uprawnionej – w tym przypadku pani jako spadkobierczyni – wniesionego przez niego wkładu mieszkaniowego – wytłumaczyła prawniczka.

Można zostać członkiem spółdzielni

Na szczęście to nie jedyne, co Paulinie przysługiwało. Ponieważ mieszkała z ojcem, miała prawo domagać się, by przyjęto ją w poczet członków spółdzielni. A to w praktyce oznaczało zawarcie umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do tego mieszkania. – Proszę tego nie mylić z dziedziczeniem lokatorskiego prawa ojca. To prawo, które powstanie z chwilą przyjęcia pani do spółdzielni, będzie zupełnie nowym, pani lokatorskim prawem do lokalu – zastrzegła prawniczka. Paulina zastanawiała się, czy spółdzielnia może odmówić jej przyjęcia w poczet członków. Prawniczka zapewniła ją, że nie ma takiej możliwości. Paulina, uspokojona, że nie straci dachu nad głową, myślała bardziej dalekosiężnie niż jej ojciec. Zastanawiała się, czy w przyszłości będzie mogła wykupić to mieszkanie na własność. I w tym wypadku prawniczka ze spółdzielni mogła służyć jej dobrą radą. – Posiadacz spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu może po uregulowaniu zobowiązań związanych z wybudowaniem bloku starać się o przekształcenie prawa lokatorskiego w pełną własność. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Jeżeli spółdzielni nie przysługuje prawo własności lub użytkowania wieczystego do gruntu pod budynkiem, wówczas prawo spółdzielcze lokatorskie można przekształcić jedynie w spółdzielcze własnościowe – usłyszała Paulina.

Anna Sulczewska

Dziecko członka spółdzielni po jego śmierci może starać się o lokatorskie prawo do lokalu, o ile z nim wcześniej mieszkało.

Artykuł pochodzi z kategorii: Mieszkanie

Twoje Imperium
Więcej na temat:

Zobacz również

  • W Polsce co trzecia rodzina nie ma własnego mieszkania. To znaczy że musi je wynajmować albo mieszkać kątem u rodziny, co zdarza się najczęściej. Czy nowy projekt „Mieszkanie+” może coś w tej... więcej