Dlaczego warto ubezpieczyć mieszkanie

Włamanie, pożar, powódź... Po co leżąc na plaży, martwić się o to, co się dzieje w domu? Lepiej wypoczywać bez stresu!

Tylko nieco ponad 30 proc. Polaków ubezpiecza swoje domy albo mieszkania (dla porównania: w Niemczech czy Anglii robi to 80-90 proc. właścicieli). Rezygnacja z ubezpieczenia często wynika z oszczędności. Jednak gdy dochodzi do kradzieży, powodzi (wystarczy przypomnieć tę z 2010 roku) albo innego przykrego losowego wypadku, okazuje się, że była to, niestety, pozorna oszczędność.

Bezpieczne mieszkanie

W przypadku mieszkania w bloku najbardziej istotne jest ubezpieczenie od zalania, pożaru, skutków przepięcia w sieci elektrycznej, wybuchu gazu. Lokale w dużych miastach warto też ubezpieczyć od skutków prac budowlanych prowadzonych w okolicy, np. pęknięć ścian.

Reklama

Podstawowe ubezpieczenie może obejmować tylko tzw. gołe mury. Jeśli zdecydujemy się na taki wariant, w przypadku gdy wystąpi jedno ze zdarzeń ujętych w umowie ubezpieczeniowej, otrzymamy odszkodowanie jedynie za zniszczone ściany i sufit. W bardziej rozbudowanym wariancie ubezpieczenia ochronie podlegają także tzw. elementy stałe: podłogi, okna, glazura, framugi, schody, zabudowa kuchni itp.

Dom i ogród pod ochroną

Ubezpieczając dom, należy wziąć pod uwagę to, na jakim terenie stoi budynek. Jeśli w pobliżu znajdują się rzeki, rozsądne będzie wykupienie nie tylko ubezpieczenia od powodzi, ale i od osunięć ziemi. Dom położony w górach powinien być z kolei ubezpieczony np. od lawiny czy skutków huraganu. W przypadku budynku stojącego na zadrzewionej działce warto pomyśleć o ryzyku zniszczeń spowodowanych przez połamane drzewa i gałęzie.

Uważnie czytajmy warunki ubezpieczenia. Ta porada wydaje się banalna, ale warta jest powtarzania, bo brak uwagi może nas wiele kosztować. Istotne mogą się okazać nawet takie drobiazgi jak siła wiatru – dla jednej firmy silny wiatr ma prędkość 40 km/h, dla innej – 70 km/h. W tym ostatnim przypadku za uszkodzenia spowodowane przez wiatr wiejący z prędkością 50 km/h (a jego podmuchy, mogą już łamać gałęzie drzew i doprowadzać do zniszczeń), towarzystwo ubezpieczeniowe nie zapłaci nic.

Warto rozważyć objęcie ochroną ubezpieczeniową innych elementów posesji. Można ubezpieczyć na przykład garaż, szambo i instalacje znajdujące się poza budynkiem, także bramy i ogrodzenia, a jeśli mamy ogród – to również roślinność.

Od zniszczenia lub kradzieży

Ubezpieczenie mieszkania lub domu można rozszerzyć o tzw. ruchomości domowe, czyli o znajdujące się w lokalu wartościowe przedmioty. Mogą to być np.: urządzenia RTV, AGD, sprzęt sportowy i elektroniczny, meble, dywany, instrumenty muzyczne itp. Ubezpieczenie tego typu może dotyczyć zarówno ryzyka kradzieży czy dewastacji, jak i zniszczenia tych przedmiotów w wyniku zdarzeń losowych takich jak pożar czy zalanie.

Warto wiedzieć, że standardowe ubezpieczenia nie obejmują m.in. przedmiotów, których wartość jest trudna do oszacowania – dzieł sztuki czy kolekcji. Tylko niektóre firmy ubezpieczeniowe oferują polisy tego typu.

Na takich samych zasadach można ubezpieczyć również te wartościowe przedmioty, które znajdują się w mieszkaniu przez nas wynajmowanym. Jednak ochronie będą w tym przypadku podlegały wyłącznie rzeczy, które należą do wynajmującego, czyli tzw. mienie ruchome (przedmioty, które można przenosić z miejsca na miejsce).

Laptopy, kamery, konsole

Ubezpieczenie mienia ruchomego obejmuje zazwyczaj jedynie przedmioty znajdujące się w danym lokalu (czasem także w miejscu naprawy lub podczas przeprowadzki).

Niektóre firmy ubezpieczeniowe oferują dodatkowe ubezpieczenia laptopów i notebooków jako podręcznego mienia ruchomego – takie ubezpieczenie zapewnia odszkodowanie także w sytuacji, gdy do kradzieży lub zniszczenia dojdzie poza domem.

Jeśli przedmioty takie jak laptop, kamera czy konsola do gier zabieramy w wakacyjną podróż, należy do podstawowego ubezpieczenia podróżnego dokupić ubezpieczenie sprzętu elektronicznego obejmujące ryzyko kradzieży czy zniszczenia tego typu sprzętów.

Artykuł pochodzi z kategorii: Mieszkanie

Olivia

Zobacz również

  • W Polsce co trzecia rodzina nie ma własnego mieszkania. To znaczy że musi je wynajmować albo mieszkać kątem u rodziny, co zdarza się najczęściej. Czy nowy projekt „Mieszkanie+” może coś w tej... więcej