Student wynajmuje mieszkanie. Co warto wiedzieć?

Chcesz wynająć mieszkanie? Podpisz koniecznie umowę z jego właścicielem. To pozwoli uniknąć kłopotów, gdyby były jakieś problemy

Od października Michał P. rozpoczyna studia. Musi wynająć mieszkanie, więc zaczął rozglądać się za jakimś niedrogim lokum. Ponieważ nie miał w tym żadnego doświadczenia, poprosił o radę siostrę Ewę, która zanim skończyła studia prawnicze, wynajmowała z koleżanką mieszkanie przez całe pięć lat.

Umowa najmu to podstawa

Michał dowiedział się od siostry, że tylko umowa najmu daje gwarancję uczciwości wynajmującego lokal. – Muszą znaleźć się w niej dane zarówno wynajmującego, jak i właściciela mieszkania. Jeżeli osoba, która chce wynająć lokal, ma jakieś wątpliwości, jeśli chodzi o prawdomówność wynajmującego, ma prawo sprawdzić akt notarialny i księgę wieczystą potwierdzające prawo do mieszkania – tłumaczyła siostra. Poradziła też Michałowi, by sporządził z właścicielem protokół zdawczo-odbiorczy.

Reklama

– Dzięki temu nikt ci nie będzie mógł wmawiać, że zanim się wprowadziłeś, w mieszkaniu coś było, a po twojej wyprowadzce zniknęło – przestrzegała brata Ewa. – A niektórzy tak robią... Wytłumaczyła Michałowi, co powinno się znaleźć w takim protokole. – Musi tam być jak najdokładniej opisany stan mieszkania i jego wyposażenie. Koniecznie trzeba uwzględnić istniejące zniszczenia dotyczące ścian, podłogi i mebli. Nie wolno ci zapomnieć o wpisaniu stanów wszystkich liczników, żebyś zapłacił tylko za tyle prądu czy wody, ile zużyjesz – uprzedziła siostra.

– Możesz też zrobić dokładne zdjęcia mieszkania. Będzie ci łatwiej udowodnić swoją rację, gdyby właściciel chciał ci wmówić, że coś zepsułeś – dodała. – A kto opłaca koszty drobnych napraw czy remontów? – dopytywał Michał.

– To zależy jakich. Jeżeli naprawy wynikają z użytkowania sprzętów, na przykład zbijesz szybę i musisz ją wstawić, albo przepali się żarówka, albo wystrzeli ci czerwony szampan i zalejesz ścianę, to za takie naprawy płacisz z własnej kieszeni. Ale to wszystko powinno być zapisane w umowie, za jakiego rodzaju naprawy płacisz ty, a za jakie właściciel mieszkania – poinformowała go siostra.

Duże remonty na koszt właściciela

Michał dopytywał siostrę o szczegóły. – A kto poniesie koszty w razie gdyby pękła rura i zalała mieszkanie? – Przecież ci tłumaczę, że wiele zależy od umowy – westchnęła Ewa.

– Jeśli pojawi się poważny problem, i tak musisz zawiadomić właściciela lokalu. Gdyby np. doszło do takiej awarii, że nie byłbyś w stanie normalnie egzystować i musiałbyś wezwać hydraulika, to zapłać mu za usługę, a kosztami obciąż właściciela lokalu. Ale warunek: zapisz to w umowie!

Anna Sulczewska

Artykuł pochodzi z kategorii: Mieszkanie

Twoje Imperium

Zobacz również

  • Jeśli urząd gminy nie chce sprzedać mieszkania komunalnego lokatorowi, który je obecnie zajmuje, nie można go do tego w żaden sposób zmusić. więcej