Zalane mieszkanie. Kto zapłaci

Sąsiad, który zalał nam mieszkanie, musi zapłacić za wyrządzone szkody. Do nas należy ich udokumentowanie

Po powrocie z pracy zastałam całkowicie zalaną kuchnię. Sąsiad nie zakręcił kranu (wiem to od jego 3-letniej córki). Woda spłynęła też piętro niżej. Sąsiad z góry wypiera się, że to on jest sprawcą, a ten z dołu domaga się pieniędzy tylko ode mnie. Mieszkania nie są ubezpieczone. Co robić? – pyta Anna B. z woj. zachodniopomorskiego.

Reklama

Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić, gdy zastaniemy zalane mieszkanie (oczywiście poza naprawieniem szkód), jest ustalenie winnego. Nie zawsze sprawa jest oczywista.

Za zalanie mieszkania może bowiem odpowiadać zarówno sąsiad, który nie zakręcił kranu, jak i np. spółdzielnia mieszkaniowa, która założyła wadliwą instalację.

Gdy mieszkania są ubezpieczone, sprawą odszkodowania zajmują się ubezpieczyciele. Jeśli nie są, tak jak w tym przypadku, pozostaje samodzielne dochodzenie roszczeń od sprawcy. W tym celu powinna Pani ustalić zakres uszkodzeń. Warto zrobić zdjęcia obrazujące powstałe straty oraz źródło wycieku.

Można też zlecić rzeczoznawcy wykonanie stosownej ekspertyzy. Ponadto w określeniu rozmiaru szkody będą pomocne wszelkie rachunki za zniszczone przedmioty oraz kosztorys remontu. Może Pani również przygotować protokół zniszczeń, w którym zostaną opisane wszelkie szkody.

Decyzja o sposobie naprawienia szkody

Najlepiej, aby przy jego sporządzeniu obecny był sąsiad mieszkający nad Panią, a także przedstawiciel wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej, ewentualnie zarządca nieruchomości. Na dochodzenie roszczeń od sprawcy zalania mamy trzy lata (od dnia, w którym dowiedzieliśmy się o szkodzie).

Decyzja o sposobie naprawienia szkody należy do poszkodowanego. Może więc Pani albo zażądać przywrócenia stanu poprzedniego (wówczas remontem kuchni zajmie się sąsiad lub zatrudniona przez niego ekipa), albo samodzielnie dokonać remontu, którego koszty pokryje sąsiad.

Jeśli sprawca nie zechce dobrowolnie naprawić wyrządzonej szkody, możemy skierować sprawę do właściwego dla miejsca zamieszkania sądu rejonowego (wydział cywilny). Wcześniej jednak trzeba wysłać sąsiadowi przedsądowe wezwanie do dobrowolnej zapłaty (listem poleconym za potwierdzeniem odbioru). Powinno zawierać żądanie naprawienia szkody w określonym terminie (ale odpowiednio długim) z zastrzeżeniem, że po jego upływie wystąpi Pani na drogę sądową. Jeśli przedsądowe wezwanie nie przyniesie spodziewanego skutku, należy sporządzić pozew. Opisujemy w nim zdarzenie, żądamy odszkodowania (trzeba podać kwotę, na jaką wyceniamy straty) i załączamy wszelkie dowody w sprawie. Za pozew trzeba uiścić opłatę sądową (wynosi ona 5 proc. żądanej kwoty odszkodowania, ale nie mniej niż 30 zł).

Kto ponosi winę

Za szkody powstałe przez zalanie mieszkania sąsiada odpowiada ten, kto ponosi winę za ich powstanie – takie stanowisko wynika z najnowszego orzecznictwa Sądu Najwyższego (uchwała z 19 lutego 2013 r., sygn. akt III CZP 63/12). Zgodnie z tym stanowiskiem, sąsiad z dołu nie ma podstaw do dochodzenia odszkodowania od Pani, ponieważ to nie Pani zawiniła tej sytuacji. Z żądaniem naprawienia szkód powinien się zwrócić do sąsiada z góry. Jeśli jednak nie da za wygraną i pozwie Panią do sądu, dokumenty wykorzystane w sprawie przeciwko sąsiadowi z góry posłużą i w tej sprawie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Mieszkanie

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Po operacji stawu biodrowego mam trudności z chodzeniem po schodach. Sąsiedzi z parteru zaproponowali mi zamianę mieszkań. Jak to zrobić? Leokadia, 75 lat, Piła. więcej