Dokładnie sprawdzaj oferty parabanków

Przed Świętami Bożego Narodzenia mamy bardzo dużo wydatków. Aby podreperować budżet chętnie sięgamy po tzw. chwilówki – pożyczki oferowane przez firmy pożyczkowe – tzw. parabanki. Przed nierozważnym zaciąganiem takich zobowiązań finansowych wielokrotnie ostrzegały m.in. Narodowy Bank Polski (NBP), Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Reklama

Parabanki nastawione są na jak największy zysk – zdarza się, że trzeba im oddać ponad dwa razy więcej pieniędzy niż pożyczyliśmy.

Gdy dwa lata temu UOKiK wziął pod lupę 30 firm pożyczkowych działających w Polsce, okazało się, że wszystkie – w mniejszym lub większym stopniu łamią przepisy – m.in. zawyżając lub zatajając różne opłaty albo stosując takie, które są niezgodne z prawem.

Pomimo tych ostrzeżeń na skorzystanie z „chwilówki” zdecydowało się w ciągu ostatnich 12 miesięcy ok. 10 proc. Polaków!

Z danych NBP wynika, że 25 proc. pożyczkobiorców przyznało, że nie wie, co należy zrobić przed podpisaniem takiej umowy finansowej. Dlatego właśnie ruszyła kolejna edycja kampanii „Nie daj się nabrać. Sprawdź, zanim podpiszesz!”, którą prowadzą różne instytucje państwowe.

Zanim zdecydujemy się na skorzystanie z „pożyczki bez BIK”, „szybkiej gotówki”, „pożyczki dla zadłużonych” czy „szybkich pieniędzy bez formalności” koniecznie przeczytajmy porady na stronie www.zanim-podpiszesz.pl.

Dzięki temu możemy uniknąć często bardzo dramatycznych skutków korzystania z ofert firm pożyczkowych – wpadnięcia w spiralę długów, których nie będziemy w stanie spłacić.

Podstawowe zasady jakich powinniśmy przestrzegać to:

Sprawdzić wiarygodność firmy pożyczkowej, policzyć całkowity koszt pożyczki – uwzględniając wszelkie dodatkowe opłaty, dokładnie przeczytać umowę – jeśli nie rozumiemy postanowień w niej zawartych, nie powinniśmy jej podpisywać.

Artykuł pochodzi z kategorii: Pieniądze

Świat & Ludzie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • „Odbierz nagrodę gwarantowaną!”, „Czeka na ciebie paczka!” Co kryje się za takimi SMS-ami? Dlaczego nie wolno na nie odpowiadać? Jak walczyć o swoje, gdy jednak dałaś się „złapać”? więcej