Jak obniżyć rachunki za kablówkę, internet i telefon

Większość z nas nie wyobraża sobie życia bez tych mediów. Ale nie musimy płacić za nie aż tyle. Obniżmy rachunki nawet o 300 zł.

W pakiecie taniej

Reklama

Podpisanie umowy na telefon, internet i kablówkę z różnymi operatorami może nas kosztować nawet o 60 zł miesięcznie drożej niż opłaty za te same usługi sprzedawane w pakiecie.

Takie pakiety ma kilku dostawców. Sprawdźmy ich oferty i wybierzmy najlepszą, a jednocześnie najkorzystniejszą dla siebie.

Dzięki temu przez rok uda nam się zaoszczędzić około 720 zł! To suma warta zachodu.

Upomnij się o swoje

Operatorzy kablówki albo dostawcy internetu często oferują bardzo korzystne warunki nowym klientom.

Gdy tylko usłyszymy, że nasz dostawca ogłasza jakąś promocję, natychmiast dowiedzmy się, co ma dla nas – stałych klientów.

Walczmy o swoje i nie płaćmy słonych rachunków za coś, co inni dostają znacznie taniej. Operatorzy zwykle zgadzają się na obniżenie opłat.

Żądaj rekompensaty

Jeśli mamy problemy z funkcjonowaniem internetu, możemy domagać się od operatora obniżenia opłaty abonamentowej.

Pod warunkiem jednak, że awaria trwała dłużej niż 12 godzin. Jeśli tak było, mamy prawo do obniżki abonamentu o 1/30 za każdy dzień przerwy w dostawie. To samo dotyczy telewizji kablowej.

Zrezygnuj z telefonu

Aby obniżyć domowe rachunki, zastanówmy się, czy nie warto zrezygnować z telefonu stacjonarnego.

Jeśli wszyscy domownicy mają komórki, utrzymywanie stacjonarnego to niepotrzebny wydatek co najmniej 50-60 zł miesięcznie.

W skali roku moglibyśmy zaoszczędzić około 600-720 zł! Jeśli jednak z jakichś powodów nie chcemy się pozbywać telefonu stacjonarnego, sprawdźmy, czy nie przepłacamy za korzystanie z niego.

Ustalmy, jak naliczane są opłaty za rozmowy – minutowo czy sekundowo.

Zastanówmy się, czy nasz abonament nie jest za drogi. Jeśli nie dzwonimy zbyt dużo z tego telefonu, wystarczy nam najtańszy. Nie warto płacić za coś, z czego nie korzystamy.

Skontaktujmy się ze swoim operatorem i zapytajmy także o darmowe rozmowy z wybranymi numerami.

Zmień operatora

Gdyby nie udało nam się obniżyć opłat za kablówkę albo telefon u dotychczasowego operatora, zawsze możemy przenieść się do innego. Pamiętajmy tylko, że podpisanie nowej umowy wiąże się z koniecznością rozwiązania starej.

Sprawdźmy, ile czasu pozostało nam do jej wygaśnięcia, bo wcześniejsze zerwanie umowy oznacza dalsze płacenie abonamentu.

Korzystaj ze Skype'a

Jeśli mamy dostęp do internetu, koniecznie zdecydujmy się na tę formę rozmów. Wystarczy ściągnąć program Skype z internetu i już można za darmo, w Polsce i za granicą, kontaktować się ze wszystkimi, którzy także go zainstalowali w swoich komputerach.

Za pomocą Skype'a można również łączyć się z telefonami stacjonarnymi i komórkowymi.

Za te rozmowy trzeba jednak płacić, ale o wiele mniej niż za normalne połączenia. Miesięczny abonament to nie więcej niż 16-20 zł.

Wybierz ofertę

Choć mamy do dyspozycji kilkadziesiąt kanałów telewizyjnych, zwykle oglądamy zaledwie 10! Zastanówmy się więc, czy naprawdę potrzebujemy rozszerzonego, drogiego pakietu? Jeszcze raz sprawdźmy ofertę i nie płaćmy za coś, czego nie oglądamy.

Nie przegap okazji

Pamiętajmy, że każda zmiana w regulaminie dostawcy umożliwia nam rezygnację z umowy bez żadnych konsekwencji.

Gdyby więc np. wycofano kanał, który widnieje w ofercie, możemy rozwiązać umowę za darmo, nawet gdy do jej wygaśnięcia pozostało jeszcze dużo czasu.

Czytajmy więc uważnie pisma przysyłane przez operatora…

Nie daj się skusić!

Operatorzy często dzwonią z propozycją wykupienia nowego kanału za… jedyne 10 czy 15 zł miesięcznie. Zwykle są to kanały filmowe. Nie dajmy się skusić! Zastanówmy się, czy mamy czas na oglądanie tylu filmów? Taniej nas wyniesie kupienie raz na jakiś czas filmu na płycie, niż płacenie operatorowi przez cały rok.

Kup kartę i zrezygnuj z abonamentu

Jeśli nie korzystamy często z komórki, nie przedłużajmy umowy i nie płaćmy abonamentu. Telefon na kartę może być tańszy. Inną opcją jest miks. Podpisujemy umowę np. na 60 doładowań po 50 zł i sami regulujemy ich częstotliwość.

Artykuł pochodzi z kategorii: Pieniądze

Zobacz również