Nowa komórka. Jak podpisać korzystną umowę

Zastanawiasz się, w jaki sposób uniknąć pułapek wymyślanych przez operatorów sieci telefonicznych? Sprawdź, na co zwracać uwagę.

Reklama

Uwaga na pakiety! Jeśli dzwonisz na przykład tylko na komórki, pakiet „darmowych minut na stacjonarne” za 10 zł nie jest ci potrzebny.

Pracownicy sieci komórkowych chcąc namówić nas na podpisanie umowy, obiecują rabaty i darmowe usługi. Obietnice potraktujmy z dystansem i nim podpiszemy zobowiązanie, dokładnie przeczytajmy paragrafy.

1 Czy za telefon naprawdę możesz zapłacić tylko złotówkę?

Wykupując abonament w większości sieci komórkowych, możemy skorzystać z oferty telefon plus abonament i aparat dostać „za darmo”. Takim ofertom warto przyjrzeć się bardzo dokładnie, bo w wielu przypadkach są one opłacalne tylko pozornie.

Żeby to sprawdzić, warto przede wszystkim porównać cenę abonamentu z telefonem z ceną takiego samego abonamentu bez telefonu. Różnicę mnożymy przez liczbę miesięcy, na jaką mamy zamiar podpisać umowę. Otrzymany wynik to cena naszego telefonu. Teraz wystarczy tylko sprawdzić, jaka jest cena tego samego telefonu w sklepie. Jeśli różni się o kilkadziesiąt złotych, możemy ofertę rozważyć, ale jeśli jest wyższa o kilkaset złotych, to proponowana nam umowa nie jest dobrym interesem i warto poszukać lepszej propozycji.

2 Co dla operatorów sieci komórkowych znaczy określenie „bez opłat”?

Obietnica, że otrzymamy coś za darmo, brzmi kusząco, ale warto przyjrzeć się bliżej temu, co się za nią kryje. Najczęstszą sztuczką stosowaną przez operatorów jest informowanie nas, że w abonamencie mamy np. 2 GB internetu i dopisywanie drobnym drukiem informacji, że jedynie przez pierwszy miesiąc albo przez trzy miesiące.

Decydując się na taką ofertę, sprawdźmy przede wszystkim, ile będziemy płacić (np.: za internet, rozmowy z telefonami stacjonarnymi albo nawigację samochodową) po upływie tego darmowego okresu. Może się bowiem okazać (i zazwyczaj tak właśnie jest), że bardziej opłacalna jest rezygnacja z promocji i korzystanie z tych usług zgodnie z cennikiem. Takie oferty warto traktować z dystansem i zanim podpiszemy umowę, policzyć, jak często będziemy korzystać z tych „darmowych dodatków”.

3 Abonament – kiedy można zrezygnować i ile to kosztuje?

Korzystając z jakiejkolwiek oferty promocyjnej, zawsze dokładnie sprawdźmy, co by się stało, gdybyśmy chcieli z niej zrezygnować przed czasem. Pamiętajmy, że w takiej sytuacji będzie nas obowiązywał okres wypowiedzenia (1-3 miesiące). Ale to nie wszystko, bo w przypadku umowy zawartej na warunkach promocyjnych operator zwykle zapisuje w umowie prawo do obciążenia nas tzw. karą umowną.

Jeśli udzielił nam ulgi (w przypadku umowy promocyjnej zwykle tak jest), ma do tego prawo. Zgodnie z prawem telekomunikacyjnym wysokość tej kary nie może przekroczyć wartości ulgi pomniejszonej o proporcjonalną jej wartość za okres od dnia zawarcia umowy do dnia jej rozwiązania. Jeśli więc podpisaliśmy umowę na 24 miesiące i przez ten czas płaciliśmy o 25 zł mniej, a po 14 miesiącach chcemy zmienić operatora albo zrezygnować z telefonu, to kara nie może być wyższa niż 350 zł (25 zł x 14 miesięcy).

4 Dlaczego rachunek jest wyższy niż obiecywano?

Podpisując nową umowę na nowy telefon, zwróćmy uwagę na wysokość tzw. opłaty aktywacyjnej, o której sprzedawcy bardzo często „zapominają” nas poinformować. Zwykle jest to kwota około 50 zł (do zapłacenia z pierwszą fakturą).

Warto również sprawdzić, czy umowa nie oferuje nam dodatkowo płatnych atrakcji, takich jak muzyka albo granie „na czekanie” (około 2 zł), albo comiesięczny rachunek szczegółowy wysyłany listownie (około 5 zł).

Usługi tego typu włączane są automatycznie, ale żeby z nich zrezygnować, trzeba zadzwonić na infolinię albo osobiście wybrać się do salonu obsługi (jeśli mamy dostęp do swojego konta w internecie, możemy zdezaktywować usługę online). Warto to zrobić, bo w innym przypadku rachunki będą wyższe, niż zakładaliśmy.

TEKST: Franciszka Zawadzka

Artykuł pochodzi z kategorii: Pieniądze

Olivia

Zobacz również