Ugoda z wierzycielem. Gdy nie masz pieniędzy na spłatę kredytu

Niestety, z roku na rok przybywa osób, które nie są w stanie spłacać swoich zobowiązań finansowych. 17 listopada po raz siódmy będziemy obchodzić „Dzień bez długów” – radzimy, co zrobić, by skutecznie wyrwać się z pętli zadłużenia.

Zdjęcie

/Arch.Wawa
/Arch.Wawa

Reklama

Dla każdego, kto ma kredyt i nie ma pieniędzy na jego spłatę, to sytuacja tragiczna. Boimy się telefonów z banku, od firmy pożyczkowej albo windykacyjnej, nie otwieramy listów, nie śpimy z tego powodu po nocach. Jednak to, że będziemy chować głowę w piasek nic nie da. Musimy stawić czoło temu problemowi, choć nie jest to łatwe.

Pamiętajmy, że nasze problemy finansowe nie są powodem do wstydu. Każdemu może zdarzyć się, że straci pracę, zachoruje albo będzie mieć inną trudną sytuację, przez którą nie jest w stanie spłacać swoich zobowiązań.

Jeśli mamy kredyt bankowy najlepiej od razu, gdy dowiemy się, że będziemy mieć problem ze spłatą zadłużenia, skontaktujmy się z bankiem. Będzie to sygnał, że jesteśmy poważnym kredytobiorcą, który chce znaleźć wyjście z trudnej sytuacji.

– Ukrywanie problemów w niczym nie pomaga, a doprowadzenie do opóźnienia w spłacie w wielu sytuacjach ogranicza możliwości ewentualnych zmian harmonogramu spłaty długu – mówi Bartłomiej Gryglewicz, ekspert Eurobanku ds. produktów bankowych.

W jaki sposób bank może nam pójść na rękę?

Możemy starać się o wakacje kredytowe. Wówczas spłata rat jest zawieszana na kilka miesięcy. Innym rozwiązaniem jest przedłużenie okresu kredytowania.

Wówczas będziemy musieli w sumie oddać bankowi więcej pieniędzy (bo dłużej będzie pobierał odsetki od kredytu), ale wydłużenie okresu kredytowania zmniejsza wysokość rat.

Trzecim rozwiązaniem jest kredyt konsolidacyjny, czyli zamiana kilku pożyczek lub kredytów – na jeden. Jest on bardzo korzystny, zwłaszcza jeśli zdecydujemy się na pożyczkę hipoteczną, z której spłacimy pozostałe zobowiązania.

Takie pożyczki mają dużo niższe oprocentowanie niż kredyty gotówkowe, na karcie kredytowej, nie mówiąc już o bardzo drogich chwilówkach.

Z tym, że stanowczo odradzamy branie pożyczek – od prywatnych firm lub osób a nie banków – w których zabezpieczeniem jest dom lub mieszkanie.

Jeśli naszym długiem zajmuje się firma windykacyjna, możemy z nią negocjować ugodę. Warunek jest tylko jeden – musimy z nią rozmawiać. Od kilku lat największe firmy zajmujące się windykacją starają się zmienić swój wizerunek.

Prowadzą programy pomagające krok po kroku wyjść z pętli zadłużenia. Oferują ugody dopasowane do sytuacji konkretnego dłużnika – tzn. wspólnie z nim ustalają taką wysokość rat, by były one rzeczywiście możliwe do spłacenia w ramach budżetu finansowego jakim dysponuje.

W ramach ugody czasami można też liczyć na umorzenie części zadłużenia (zazwyczaj odsetek) albo na to, że w czasie ugody, jeśli raty będą regularnie spłacane, odsetki nie będą naliczane.

Czego nie należy robić

Nie bierz kolejnych pożyczek na spłatę tych, które zaciągnęłaś wcześniej – zwłaszcza tzw. chwilówek. W ten sposób nie zlikwidujesz zadłużenia, tylko je powiększysz o kolejne odsetki i prowizje. Wpadniesz w spiralę długów, które coraz trudniej będzie spłacić.

Nie korzystaj z opcji przedłużenia spłaty w chwilówkach – jest to bardzo drogie rozwiązanie.

Jeśli firma pożyczkowa proponuje nowy plan spłaty zaległych zobowiązań – sprawdź z jak dużymi kolejnymi wydatkami się to wiąże. Oceń, czy rzeczywiście w podanym przez firmę terminie będziesz w stanie spłacić zadłużenie.

Nie ignoruj listów z sądu dotyczących wezwania do zapłaty. Tylko odpowiedź na takie pismo da ci szansę przedstawienia swoich racji w sądzie i udowodnienia, że firma pożyczkowa doliczyła do zadłużenia niedozwolone opłaty.

Firmy nie mają prawa stosować kar finansowych za nieterminową spłatę (mogą jedynie pobierać odsetki) oraz zawyżać opłat za wezwania do zapłaty.

Konsultacja: prawnik Adrianna Łuczak

Artykuł pochodzi z kategorii: Pieniądze

Świat & Ludzie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Pani Barbara mieszka w Gdańsku, w domu graniczącym z obszarem objętym strefą płatnego parkowania. Podobnie jak inni mieszkańcy jest zmuszona parkować samochód na ulicy przed domem. Do niedawna... więcej