Warto zacząć oszczędzać

Wszyscy wiemy, że powinniśmy oszczędzać, a jednak robimy to rzadko. Podpowiadamy, co zrobić, by rzeczywiście regularnie odkładać część pieniędzy i jak je najlepiej inwestować.

66 proc. Polaków uważa, że warto oszczędzać – tak wynika z badania zrealizowanego przez TNS Polska na zlecenie Związku Banków Polskich. Niestety, tylko 2 proc. osób deklaruje regularne, comiesięczne oszczędzanie.

Aż 42 proc. osób wszystkie zarobione pieniądze przeznacza na bieżące potrzeby.

Reklama

Oczywiście jest wiele rodzin w na- prawdę bardzo trudnej sytuacji finansowej i rzeczywiście w ich przypadku oszczędzanie jest niemożliwe. Ale to tylko pewna grupa osób a nie blisko połowa naszego społeczeństwa.

Dlaczego więc nie odkładamy pieniędzy? Najczęściej przekładamy to na później, na zasadzie: „zacznę od następnego miesiąca, bo w tym mam dużo wydatków”. Ale ten „następny” miesiąc z reguły nie nadchodzi. Im wcześniej zaczniemy oszczędzać, tym lepiej, a na podjęcie takiej decyzji nigdy nie jest za późno. Eksperci finansowi twierdzą, że dla własnego komfortu psychicznego powinniśmy mieć odłożoną sumę stanowiącą równowartość trzech naszych pensji.

Odkładając co miesiąc 10 proc. wynagrodzenia, taką kwotę uzyskamy w ciągu dwóch i pół roku. Tylko jak te 10 proc. wygospodarować? Trzeba zacząć dokładnie przyglądać się domowemu budżetowi. Nie chodzi tu jedynie o robienie korzystnych cenowo zakupów. Jedyną naprawdę skuteczną metodą jest zapisywanie wszystkich, ale to wszystkich wydatków i ich dokładna analiza.

Rzadko np. myślimy o tym, ile pieniędzy kosztują nasze nałogi. Akceptujemy, że codziennie wydajemy 12 zł na paczkę papierosów. A przecież kosztuje to 360 zł miesięcznie i aż 4320 zł rocznie! Jeśli ktoś codziennie w pracy kupuje gotową kanapkę za 4 zł, to rocznie wydaje na to ok. 900 zł.

Nieocenioną pomocą w monitorowaniu domowego budżetu i poszukiwaniu oszczędności będą bezpłatne programy i aplikacje – można je znaleźć w internecie albo w ofercie swojego banku. Jeśli naprawdę nie możemy sobie pozwolić na odkładanie 10 proc. pensji, to odkładajmy 5 proc.

W przypadku trudności z wygospodarowaniem 5 proc., niech będzie to mniejsza kwota – np. 50 zł. Ważne jest, by robić to regularnie, najlepiej co miesiąc, zaraz po tym jak dostaniemy pensję. Po 2-4 miesiącach odkładane sumy zaczniemy traktować jak konieczne opłaty – takie jak czynsz czy prąd – i się do nich przyzwyczaimy.

Bardzo ważne jest określenie celu oszczędzania. Odkładane sumy warto podzielić na dwie lub trzy części: nieprzewidziane wydatki, ściśle sprecyzowany cel (np. wakacje, meble, samochód) oraz na emeryturę. Te ostatnie oszczędności są szczególnie ważne, bo nasze przyszłe emerytury będą niskie – według ekspertów będą stanowić ok. 30 proc. naszej pensji. Dlatego nie powinniśmy zdawać się jedynie na I i II filar emerytalny, czyli ZUS oraz OFE.

Powinniśmy naszymi oszczędnościami zbudować swój III filar przyszłej emerytury

Możliwości mamy wiele. Najbezpieczniejszymi formami oszczędzania pieniędzy są klasyczne lokaty bankowe, obligacje, Indywidualne Konta Emerytale (IKE) oraz Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). Te dwa ostatnie rozwiązania dadzą nam korzyści podatkowe.

Każdy ma prawo posiadać jedno konto IKE i jedno IKZE. To my wybieramy instytucję finansową, która będzie prowadzić nasze konto: bank, dom maklerski, zakład ubezpieczeń na życie, fundusz inwestycyjny lub dobrowolny fundusz emerytalny oraz formę oszczędzania pieniędzy: lokaty, obligacje skarbowe czy jednostki funduszy inwestycyjnych. Po roku można przenieść IKE do innej instytucji finansowej.

W 2015 r. na konto IKE możemy wpłacić 11877 zł, limit w IKZE wynosi 4750,80 zł. Oszczędzając w IKE, nie zapłacimy 19 proc. podatku od zysków kapitałowych. By skorzystać z tego zwolnienia, pieniądze możemy wypłacić dopiero po ukończeniu 60 lat (gdy zrobimy to wcześniej, trzeba będzie zapłacić podatek). Dodatkowy warunek to systematyczne oszczędzanie, np. dokonywanie wpłat w ciągu 5 kolejnych kalendarzowych lat.

Konto IKZE od samego początku pozwala nam skorzystać z preferencji podatkowych. Równowartość wpłat możemy odpisać od dochodu w składanym co roku zeznaniu podatkowym. By nie zwracać tego odpisu, pieniądze z IKZE możemy wypłacić dopiero po ukończeniu 65. roku życia. Wypłata środków ulokowanych w IKZE po osiągnięciu tego wieku, obciążona będzie 10 proc. podatkiem.

Zapraszamy do wypełnienia ankiety związanej z domowymi finansami na stronie www.ankietanbp.interia.pl

Inwestycja w obligacje skarbowe

Obligacje skarbowe to najbardziej bezpieczna lokata oszczędności. To, że w określonym terminie otrzymamy odsetki i obligacje zostaną wykupione (czyli z powrotem otrzymamy wydane na nie pieniądze) gwarantuje Skarb Państwa. Minister Finansów dla osób fizycznych emituje obligacje: 2-letnie, 3-letnie, 4-letnie oraz 10-letnie.

Różnią się nie tylko terminem wykupienia, ale również wysokością i rodzajem oprocentowania. Każda obligacja ma nominał 100 zł i taka jest minimalna wartość inwestycji. Obligacje 2-letnie mają stałe oprocentowanie – obecnie wynosi ono 2 proc. w skali roku. Pozostałe obligacje mają oprocentowanie zmienne.

Z obligacji można w każdej chwili zrezygnować nie tracąc wypracowanych odsetek. Koszt takiego przedterminowego wykupu wynosi 1 zł od każdej obligacji albo 2 zł – w przypadku serii 10-letniej. Dodatkowe informacje na temat oprocentowania tych papierów wartościowych oraz gdzie można je kupić, znajdziemy na stronie www.obligacjeskarbowe.pl.

Artykuł pochodzi z kategorii: Pieniądze

Świat & Ludzie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • 1. BLIK to system polegający na płaceniu za zakupy i usługi smartfonem, a konkretnie specjalną zainstalowaną na nim aplikacją. Możesz w ten sposób opłacać rachunki w sklepach stacjonarnych i... więcej