Możesz uniknąć podatku od najmu

Wynajmując komuś mieszkanie możemy odliczyć koszty związne np. z remontem. Ale najlepszą metodą na wykazanie braku dochodu z najmu jest zastosowanie tzw. przyspieszonej amortyzacji.

Coraz więcej osób decyduje się na legalne wynajmowanie mieszkania, nie tylko z powodu groźby donosu do urzędu skarbowego od „życzliwych” sąsiadów.

Oficjalne rozliczenie jest wymagane bowiem przy najmie okazjonalnym – który jest bardzo korzystny, bo chroni właściciela mieszkania w sytuacji, gdy najemca przestaje płacić czynsz i nie chce się wyprowadzić. Wyjaśniamy, jak zmniejszyć podatek należny fiskusowi, a nawet jak całkowicie go uniknąć.

❱ Mamy do wyboru dwa rodzaje rozliczeń z fiskusem.

Reklama

Możemy rozliczać się na zasadach ogólnych (tak jak np. z dochodów z pensji) albo ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. W tym pierwszym przypadku podatek wynosi 18 proc. (jeśli dochody nie przekraczają 85528 zł). Nie jest to mało, ale przy rozliczeniu mamy prawo odliczyć od przychodu (czyli kwot uzyskanych od najemcy) wszystkie koszty poniesione w związku z wynajmem mieszkania.

Możemy też stosować odpisy amortyzacyjne – to właśnie jest najlepszy sposób, by nawet przez kilkanaście lat uniknąć daniny dla fiskusa. W przypadku mieszkań w grę wchodzi tzw. przyspieszona amortyzacja. Jest ona możliwa w dwóch przypadkach:

gdy wynajmujemy mieszkanie, którego jesteśmy właścicielem co najmniej od 5 lat lub ponieśliśmy nakłady na ulepszenie mieszkania, dzięki którym jego wartość wzrosła o 30 proc.

❱ W przypadku mieszkań minimalny okres indywidualnej amortyzacji to 10 lat

Przez ten czas możemy stosować 10 proc. stawkę amortyzacji – czyli odliczać od przychodu 10 proc. wartości mieszkania.

Oto przykład. Załóżmy, że co miesiąc otrzymujemy 1500 zł z tytułu najmu (czyli 18 tys. zł rocznie). Nasze mieszkanie jest warte 250 tys. zł, czyli możemy dzięki podwyższonej amortyzacji wykazać 25 tys. zł kosztów. Z prostego rachunku (25 tys zł – 18 tys. zł) widać, że nie tylko nie mamy dochodów, ale wręcz stratę – 7 tys. zł.

Tak więc przez 10 lat nie zapłacimy żadnego podatku z tytułu najmu. Tyle w opisywanym przypadku trwa całkowite zamortyzowanie nieruchomości. Ale to jeszcze nie wszystko. Przez kolejne 5 lat możemy rozliczać straty. Oczywiście mamy prawo wybrać nieco niższą stawkę amortyzacji. Jeśli zdecydujemy się np. na 5 proc. – możemy stosować takie odliczenia przez 20 lat.

Co zaliczymy do kosztów

Do kosztów można wliczyć na przykład:

■ wydatki na remonty;

■ wydatki na wyposażenie wynajmowanego mieszkania, np. meble czy sprzęt AGD – o ile jednostkowa cena zakupu nie przekroczy 3500 zł (rzeczy droższe rozliczamy amortyzując je);

■ składki na ubezpieczenie nieruchomości;

■ podatek od nieruchomości;

■ odsetki od kredytu na zakup mieszkania;

■ opłaty stałe ponoszone przez wynajmującego, jeżeli się do tego zobowiązał (np. za internet, telewizję kablową).

Artykuł pochodzi z kategorii: Podatki

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • W 2012 roku zmarła moja mama. Odziedziczyłam po niej mieszkanie w bloku. Przez dwa lata je wynajmowałam. Potem przez jakiś czas za darmo mieszkali tam kuzyni. Teraz stoi puste. Postanowiłam je... więcej