Podatek za sprzedaż w internecie

Sprzedajesz jako osoba prywatna dużo rzeczy w internecie? Sprawdź, czy nie łamiesz przepisów podatkowych, bo kara za to może być naprawdę dotkliwa. Od kilku lat priorytetem fiskusa jest przeprowadzanie kontroli w e-handlu. Mówią o tym wytyczne przesyłane przez Ministerstwo Finansów do wszystkich urzędów skarbowych.

Na aukcjach internetowych obowiązują takie same zasady dotyczące podatków, jak przy zwyczajnej sprzedaży rzeczy używanych, np. na giełdach czy w komisach samochodowych. Bez żadnych konsekwencji podatkowych i powiadamiania fiskusa możesz komuś sprzedać rzeczy używane, z których kiedyś korzystałaś. Dodatkowym warunkiem jest to, że byłaś ich właścicielem dłużej niż pół roku. Tak naprawdę fiskus nie będzie tego kontrolował, jeśli raz na jakiś czas wystawisz na aukcji sukienkę, buty, czy rowerek po dziecku.

Jeśli sprzedajesz dużo rzeczy, możesz mieć kłopoty

Reklama

Dotyczy to np. ubrań używanych w zestawach. Urzędnicy nie uwierzą w to, że co miesiąc pozbywasz się dziesiątek albo setek ubrań w różnych rozmiarach z własnej, prywatnej szafy. Nawet jeśli piszesz na aukcji, że rzeczy pochodzą od osoby prywatnej i należały do ciebie dłużej niż sześć miesięcy. Urzędnicy mogą uznać, że działasz nie jako osoba prywatna, ale jako przedsiębiorca i powinnaś mieć zarejestrowaną firmę. Działalność gospodarczą powinien zarejestrować każdy uczestnik aukcji, który zarabia na nich w sposób zorganizowany, ciągły.

Kto kieruje się chęcią zysku

Ktoś, kto regularnie sprzedaje np. różny sprzęt AGD albo w ilościach hurtowych odzież używaną, prawdopodobnie zostanie uznany przez fiskusa za handlowca.

Zwłaszcza, gdy jego działalność wygląda tak, jak funkcjonowanie firmy – ma oddzielne konto do takich transakcji, stałych kontrahentów albo się reklamuje. Jakie są konsekwencje takiej niezgodnej z przepisami sprzedaży? W pierwszej kolejności będziesz musiała rozliczyć się z fiskusem – zazwyczaj z tytułu podatku dochodowego i VAT.

To mogą być naprawdę spore kwoty.

Urząd skarbowy ma prawo kontrolować transakcje nawet do 5 lat wstecz

Może też grozić ci grzywna albo sprawa karno-skarbowa. Niektórzy użytkownicy Allegro próbują chronić się przed fiskusem, nie podając w serwisie aukcyjnym swojego numeru konta bankowego. To nic nie da. Jeśli działasz w sieci, nigdy nie jesteś anonimowa, bo zostawiasz chociażby ślad w postaci adresu IP.

Fiskus ma bardzo szerokie uprawnienia

Może uzyskiwać dane nie tylko od serwisów aukcyjnych (o użytkownikach, sprzedawanych towarach, transakcjach i prowizjach) ale także z banków (o liczbie kont i przepływie pieniędzy) oraz od Poczty Polskiej i firm kurierskich (wykazy zrealizowanych dostaw, zestawienie pobrań, wykaz listów przewozowych).

Jeżeli masz wątpliwości czy i ewentualnie jaki podatek powinnaś zapłacić albo czy powinnaś zarejestrować działalność gospodarczą, możesz zadzwonić na bezpłatną infolinię Krajowej Informacji Podatkowej 0-801 055 055.

Jak fiskus kontroluje e-handel

n Specjalny referat do spraw handlu internetowego Izby Skarbowej w Bydgoszczy, który analizuje transakcje internetowe w całym kraju jest niezwykle skuteczny. 90 proc. osób prywatnych i przedsiębiorców uznanych przez pracowników tego referatu za nierzetelnych podatników rzeczywiście łamało przepisy i popełniało przestępstwa karno-skarbowe.

Konsultacja: prawnik Adrianna Łuczak

Artykuł pochodzi z kategorii: Podatki

Świat & Ludzie

Zobacz również