Biuro podróży musi zapewnić ci to, co obiecało

Jeśli organizator wyjazdu nie zapewnił ci warunków określonych w umowie, możesz żądać zwrotu kosztów.

Beata i Jerzy K. chcieli zimą pojechać na wycieczkę do ciepłych krajów. – Zależy nam na pokoju z widokiem na morze. Chciałabym rano widzieć fale oblewające plażę – rozmarzyła się Beata w biurze turystycznym.

– Oczywiście, jest taka możliwość – zapewniła klientów pracownica firmy – Mamy taką opcję, ale za dodatkową opłatą. Małżonkowie za taki widok z okna dopłacili 250 złotych do ceny wycieczki. Na miejscu okazało się jednak, że panorama jest inna od tej, za jaką zapłacili. Pod ich oknami był hotelowy basen otoczony dziesiątkami parasoli, dalej rosły rzędy palm, a dopiero za nimi ledwie prześwitywała linia brzegowa.

Reklama

– Zapłaciłam za morze, a nie za parasole – irytowała się Beata w rozmowie z przedstawicielem biura. Ten stwierdził, że... przecież morze widać z okna, więc nie ma powodu do reklamacji. Po powrocie z wakacji Beata poszła do biura i zażądała zwrotu dopłaty. Odmówiono jej. – Przecież okna pokoju wychodziły na morze – usłyszała. – A że nie było go widać? Na to organizator nie ma wpływu. Nie zetniemy przecież palm i nie przestawimy parasoli. Ale Beata nie dała za wygraną. Złożyła pozew w sądzie, zarzucając biuru podróży, że nie dopełniło warunków umowy.

Płacisz, to masz mieć morze i już

Spór toczył się o sformułowanie „pokój z widokiem na morze”. Biuro podróży argumentowało, że oznacza to pokój z oknami wychodzącymi w stronę morza i dowodziło, że tego określenia nie można rozumieć jako przestrzeni niczym nieprzesłoniętej. Ale sąd nie zgodził się z taką interpretacją. – Sędzia uznał, że klient ma prawo zakładać, że „widok na morze” oznacza jeśli nie pełny widok na plażę, to przynajmniej dominację brzegu w krajobrazie – powiedziała Beata przyjaciółce oczekującej na nią w sądowym korytarzu.

– A ponieważ parasole i palmy zasłaniały plażę, wyrok jest taki, że biuro nie wywiązało się z umowy – wyrzuciła z siebie z satysfakcją. – A tłumaczenia, że organizator nie mógł usunąć palm i parasoli? – zapytała przyjaciółka. – Sąd stwierdził, że biuro przy zawieraniu umowy z nami powinno uprzedzić, że panorama za oknem odbiega od zwyczajowo przyjętego zrozumienia pojęcia „widok na morze” – odrzekła Beata. – Nie uprzedziło nas, musi więc zwrócić pieniądze.

Leon Szulc

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady prawne

Twoje Imperium

Zobacz również

  • 1. Wydawana przez NFZ karta ubezpieczenia zdrowotnego EKUZ zapewnia pokrycie kosztów leczenia w krajach Unii zgodnie z obowiązującymi w nich przepisami. A to oznacza, że niektóre z tych kosztów,... więcej