Czy można sadzić krzewy i drzewa na osiedlu?

Chcesz sobie urządzić ogródek przed blokiem, posadzić drzewko lub krzewy? Lepiej uzyskaj na to zgodę wspólnoty lub spółdzielni.

Anna F. kilka lat temu kupiła mieszkanie na nowym osiedlu. Ponieważ wokół było tylko kilka rachitycznych drzewek, piach i hałdy ziemi postanowiła kupić na własną rękę kilkanaście sadzonek drzew i krzewów. Osobiście posadziła je pod swoim oknem.

Reklama

Ponieważ Anna systematycznie dbała o swój „ogródek”, zieleń się rozrosła. Przez kilka lat drzewa i krzewy nikomu nie przeszkadzały, niedawno jednak kobieta dostała pismo z zarządu spółdzielni, informujące, że jej ogródek jest nielegalny i należy usunąć wszystkie rośliny.

Kiedy się odwołała, zamiast odpowiedzi otrzymała ponaglenie. A także ostrzeżenie, że w razie niezastosowania się do polecenia zapłaci karę. Annie szkoda było roślin, które już się ładnie przyjęły, poszła więc do spółdzielni pertraktować. Nic to jednak nie dało.

– Gdyby to były niskie krzewy, nie byłoby dużego kłopotu, choć i tak na takie nasadzenia powinna mieć pani zgodę spółdzielni, bo to jej teren. Jeśli miejsce nadaje się do tego, wydzierżawiamy teren, za niewielką opłatą, a miejski ogrodnik zadecyduje, które rośliny będą odpowiednie – usłyszała od prezesa.

Trzeba wiedzieć, gdzie i co sadzić

Dowiedziała się od niego, że ponieważ drzewa, które posadziła – świerki i sosny – za kilka lat osiągną duże rozmiary, mogą być kłopotliwe.

– Przede wszystkim stoją dwa metry od domu i wkrótce będą odbierać światło słoneczne innym mieszkańcom – grzmiał prezes. – Poza tym ich korzenie mogą zniszczyć infrastrukturę znajdującą się pod ziemią, między innymi instalację cieplną czy elektryczną!

Uprzedził, że jeżeli Anna nie wykopie drzew, pracownik spółdzielni je przesadzi w miejsce wskazane przez miejskiego ogrodnika, jednak to ona zostanie obciążona kosztami tych wszystkich prac.

Anna wolała uniknąć problemów z prezesem spółdzielni, zostawiła więc tylko niskie krzewy, a spore już choinki wykopała i przewiozła na działkę do znajomych.

Przy okazji wizyty u nich porozmawiała z obecnym tam kuzynem gospodarza, prawnikiem. Okazało się, że był obeznany z tematem sadzenia drzew na własną rękę. – Przecież ludzie wolą zieleń od asfaltu – gorączkowała się Anna. – A czasem chcą posadzić drzewo, żeby upamiętnić jakąś okazję, na przykład narodziny dziecka. To nie mogą?

– Oczywiście, że mogą, o ile są właścicielami gruntu – uświadomił ją prawnik. – Na własnym terenie możesz sadzić, co i gdzie chcesz. Jednak na cudzym terenie nie możesz tego robić według własnego widzimisię. Jest trochę obwarowań prawnych, których trzeba przestrzegać.

Znajomy wyjaśnił Annie, że przed posadzeniem przy bloku jakiegokolwiek drzewa czy krzewu najpierw powinna na to uzyskać zgodę od zarządcy terenu, czyli właściciela nieruchomości.

– Jeżeli są to tereny osiedli mieszkaniowych, to przeważnie ich właścicielami są spółdzielnie albo wspólnoty mieszkaniowe – tłumaczył Annie.

– Ale to trzeba zawsze sprawdzić, bo z własnością gruntów bywa bardzo różnie. Czasem spółdzielnie mają wykupione grunty tylko po obrysie budynku, a tereny wokół już nie. Wtedy po zgodę trzeba iść do urzędu gminy.

Anna Sulczewska

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady prawne

Twoje Imperium

Zobacz również

  • 1. Wydawana przez NFZ karta ubezpieczenia zdrowotnego EKUZ zapewnia pokrycie kosztów leczenia w krajach Unii zgodnie z obowiązującymi w nich przepisami. A to oznacza, że niektóre z tych kosztów,... więcej