Czy syn powinien mi pomagać finansowo

Mieszkam sama. Moja emerytura wystarcza na opłacenie czynszu i suchy chleb. Nie stać mnie już na leki, prąd, buty. Syn wyprowadził się do innego miasta i nawet nie podał adresu. W ogóle się mną nie interesuje, widziałam go ostatnio siedem lat temu. Sąsiadka powiedziała, że powinien mi płacić alimenty. Czy to prawda? Jadwiga, 79 lat, Złotoryja.

Zgodnie z prawem rodzice mogą się domagać alimentów od swoich pełnoletnich dzieci, jeśli zostaną spełnione określone warunki. W pierwszej kolejności obowiązek alimentacji spoczywa na współmałżonku, a dopiero później na dorosłym dziecku – jeśli jest ich kilkoro, można wybrać, które chcemy pozwać.

Sąd musi uznać, że rodzic jest w tzw. stanie niedostatku, tzn. nie jest w stanie zaspokoić wszystkich lub części swoich uzasadnionych potrzeb, takich jak utrzymanie mieszkania, wyżywienie, opłacenie leków, pomocy społecznej itp.

Reklama

Aby zostały zasądzone alimenty na rzecz rodzica, pozwany musi mieć środki utrzymania – wynagrodzenie otrzymywane z tytułu wykonywanej pracy zarobkowej, emeryturę, rentę, odsetki od lokat bankowych lub inne dochody, np. za wynajmowanie mieszkania.

Obowiązek alimentacyjny nie musi mieć formy pieniężnej – może obejmować dostarczanie żywności, opału, ubrań lub leków. O formie decyduje sąd. Może on także zwolnić dziecko z płacenia alimentów na rzecz rodziców, jeśli ci nie wywiązywali się należycie względem niego ze swoich obowiązków rodzicielskich.

Piotr Jurek z Kancelarii Adwokackiej w Krakowie

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady prawne

Takie jest życie

Zobacz również