Gdy nie obronisz pracy dyplomowej w terminie

Lepiej w terminie skończyć studia i obronić pracę dyplomową. Im dłużej z tym się zwleka, tym więcej trudności i wydatków.

Patrycja M. skończyła ostatni rok studiów magisterskich. Przed wakacjami ustaliła z promotorem, że do obrony pracy magisterskiej podejdzie we wrześniu. Niestety, jeszcze jej nie napisała, wyjechała bowiem na początku lata za granicę, gdzie dostała ofertę atrakcyjnej pracy.

Po powrocie do kraju koleżanka Patrycji, która już uzyskała tytuł magistra, postraszyła ją, że musi przystąpić do obrony pracy dyplomowej w tym samym roku, w którym skończyła studia.

Regulamin studiów wszystko określa

Reklama

Lekko spanikowana Patrycja poszła do dziekanatu. Tam dowiedziała się, że osoba, która nie złoży pracy dyplomowej w terminie, jest skreślana z listy studentów. – Ale proszę się nie denerwować – powiedziała pracownica dziekanatu, widząc pobladłą twarz dziewczyny.

– To nie oznacza, że traci pani te wszystkie lata nauki i że nie będzie się pani już mogła obronić. Na naszej uczelni osoba po ukończeniu studiów ma na to dwa lata – mówiła. – To na innych uczelniach jest inaczej? – spytała Patrycja.

Pracownica dziekanatu wytłumaczyła jej, że zasady przystąpienia do obrony pracy po dłuższej przerwie każda placówka określa dokładnie w swoim regulaminie studiów. Patrycja, która napisała dotychczas tylko połowę pracy magisterskiej spytała więc, czy jest jakaś możliwość, by uniknąć skreślenia z listy studentów.

– Zgodnie z regulaminem naszej uczelni student może wnioskować o przedłużenie terminu, w którym musi przystąpić do obrony, o trzy miesiące. We wniosku musi pani podać, co jest powodem opóźnienia. Wymagamy też opinii promotora. Powinien on określić, na jakim etapie zaawansowania jest pisanie pani pracy magisterskiej – wyjaśniła pracownica dziekanatu.

Jeśli nie zdążysz, stracisz uprawnienia!

Patrycja obawiała się, że promotor, który prowadził jej pracę dyplomową, nie będzie do niej zbyt życzliwie nastawiony, spytała więc w dziekanacie o ewentualne opłaty za konsultacje z promotorem oraz za egzaminy. Dowiedziała się, że w przypadku skreślenia z listy studentów i złożenia podania o wznowienie studiów na jeden dzień, czyli dzień obrony pracy dyplomowej, opłata na tej uczelni wynosi 300 złotych.

– Na pewno przy pisaniu pracy będę musiała skonsultować się z promotorem, który prowadził seminarium dyplomowe. Czy za takie spotkania też będę musiała zapłacić? – dopytywała Patrycja. – Jeśli zostanie pani skreślona z listy studentów, nie będzie pani mogła korzystać z uprawnień przysługujących osobom, które wciąż się kształcą. Rzeczywiście, w regulaminach studiów, również w naszym, przewidziane są w takich sytuacjach opłaty – tłumaczyła pracownica dziekanatu.

Pocieszyła jednak Patrycję, że promotor jej pracy dyplomowej często bezpłatnie udziela porad. – A może uda się pani przedłużyć czas na obronę. Wtedy konsultacje są jeszcze za darmo – dodała na pocieszenie.

Anna Sulczewska

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady prawne

Twoje Imperium

Zobacz również

  • 1. Wydawana przez NFZ karta ubezpieczenia zdrowotnego EKUZ zapewnia pokrycie kosztów leczenia w krajach Unii zgodnie z obowiązującymi w nich przepisami. A to oznacza, że niektóre z tych kosztów,... więcej