Ile kosztuje sprawa sądowa?

Przygotuj się na wydatki. Zależą one od tego, o co będzie się toczyć spór.

Koszty sądowe ma obowiązek zapłacić ta strona, która wnosi do sądu pismo. Te koszty obejmują opłaty i wydatki. Opłatę sąd pobiera m.in. za: pozew, apelację i zażalenie, skargę kasacyjną i sprzeciw od wyroku zaocznego. Trzeba ją uiścić także m.in. od wniosku o wpis i wykreślenie w księdze wieczystej i od skargi na czynności komornika.

Reklama

Wydatki natomiast to należności, które powstają w związku z prowadzeniem sprawy, m.in. wynagrodzenie biegłych, koszty przeprowadzenia dowodów, należności świadków. Opłata może być stała, stosunkowa albo podstawowa. Opłatę stałą pobiera się głównie w sprawach, w których nie chodzi o dobra materialne. Jest zawsze jednakowa i wynosi nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 5 tys. zł.

Opłata stosunkowa obowiązuje w sprawach o prawa majątkowe. Wynosi 5 proc. wartości przedmiotu sporu, ale nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100 tys. zł. Opłatę podstawową – 30 zł – wnosi się w sprawach, w których przepisy nie przewidują poprzednich.

Starając się o zwolnienie z opłat sądowych lub o pomoc adwokata z urzędu, musisz udokumentować swoją trudną sytuację finansową.

W sądzie pracy bez opłat

Gdy zamierzasz pozwać praco dawcę, opłaty na pewno nie będą barierą. Jeżeli kwota, o którą walczysz, nie przekracza 50 tys. zł, nie zapłacisz kosztów sądowych. Powyżej – zapłacisz 5 proc. przedmiotu sporu (ale nie więcej niż 100 tys. zł). Aby uniknąć opłaty, możesz podzielić roszczenie na mniejsze części.

Przykład: firma jest ci winna wynagrodzenie za rok pracy w wysokości 60 tys. zł. To więcej niż 50 tys., więc opłata wyniesie 5 proc. Nie poniesiesz jej, jeżeli najpierw wystąpisz o pieniądze za pierwsze pół roku, a potem za drugie. Jeśli spór trafi wyżej (apelacja, zażalenie, skarga kasacyjna) opłata wyniesie 30 zł.

Sądowe koszty

Wydatki zależą od tego, o co będzie się toczyć spór.

W procesie – od pozwów: o rozwód, separację, ochronę dóbr osobistych – 600 zł; o unieważnienie małżeństwa, rozwiązanie przysposobienia, zaprzeczenie ojcostwa, ustanowienie rozdzielności majątkowej, a także uchylenie uchwały wspólnoty mieszkaniowej lub organu spółdzielni – 200 zł.

W postępowaniu nieprocesowym – od wniosków: o zmianę wyroku rozwodowego w części dotyczącej władzy rodzicielskiej, separację na zgodne żądanie małżonków – 100 zł; o podział majątku wspólnego po ustaniu małżeńskiej wspólności majątkowej – 1000 zł (jeśli wniosek zawiera zgodny projekt – 300 zł); o założenie księgi wieczystej – 60 zł; o wpis w księdze wieczystej własności, użytkowania wieczystego – 200 zł.

Opłaty kancelaryjne: wydanie poświadczonego odpisu, wypisu lub wyciągu – 6 zł, kopia dokumentu znajdującego się w aktach sprawy – 1 zł (stawki za każdą rozpoczętą stronę). Uwaga! Ile zapłacisz w swojej konkretnej sprawie, sprawdź w ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2014 r., poz. 1025).

Kiedy i jak płacimy

Opłatę należy wnieść wraz ze składanym pismem. Sąd nie rozpatrzy pozwu, wniosku czy apelacji, jeśli nie zostaną opłacone (chyba że uzyskamy zwolnienie z tych kosztów). Można to zrobić na trzy sposoby:

bezpośrednio w kasie sądu – gotówką,

znakami opłaty sądowej (naklejonymi na pismo) – z tej drogi można skorzystać jedynie w sytuacji, gdy kwota nie przekracza 1,5 tys. zł,

w formie bezgotówkowej – przelew na rachunek sądu – numer konta można znaleźć na internetowej stronie Ministerstwa Sprawiedliwości www.ms.gov.pl (otwórz listę sądów powszechnych, wybierz swój okręg, a potem konkretny sąd rejonowy), ewentualnie na tablicy ogłoszeń w siedzibie sądu.

Jeśli opłatę wniesiemy na rachunek bankowy, to do składanego pisma powinniśmy dołączyć dowód wpłaty (oryginał lub kopię). Uwaga! Wyliczając opłatę, warto pamiętać, że kwotę zaokrągla się w górę do pełnego złotego.

Sąd może zwolnić z opłat

O zwolnienie z kosztów ma prawo ubiegać się ten, kto nie mógłby ich ponieść bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. W tym celu trzeba złożyć wniosek o przyznanie zwolnienia – można to zrobić na piśmie, można też ustnie do protokołu w sądzie, w którym dana sprawa będzie się toczyć lub już się toczy.

Niezbędne jest też oświadczenie, złożone na urzędowym formularzu (można go pobrać ze strony http://bip.ms.gov.pl/pl/formularze), o stanie rodzinnym, dochodach i źródłach utrzymania, majątku. Podaje się w nim posiadane nieruchomości, oszczędności, przedmioty wartościowe (powyżej 5 tys. zł), a także stałe wydatki i zobowiązania.

Trzeba dołączyć dokumenty potwierdzające te informacje, np. zaświadczenie o zarobkach czy odcinek renty. Nie warto podawać nieprawdy, bo wtedy sąd nie tylko cofnie zwolnienie, ale także może nałożyć grzywnę do 1 tys. zł. W razie odmowy zwolnienia można wnieść w ciągu 7 dni zażalenie do sądu wyższej instancji.

W trudnej sytuacji adwokat z urzędu

Jeżeli w naszej sprawie niezbędna jest fachowa pomoc prawna, a nie stać nas na nią (nie chodzi o przejściowe trudności materialne), mamy prawo wystąpić o przyznanie nam adwokata lub radcy prawnego z urzędu. Kryteria i sposób ubiegania się o bezpłatną pomoc profesjonalisty są takie same jak w wypadku zwolnienia z kosztów sądowych.

Możemy wnioski złożyć jednocześnie (wtedy wystarczy jedno oświadczenie o rodzinie, źródłach utrzymania i majątku) lub osobno, a nawet wcale nie korzystać ze zwolnienia. Co ważne, wolno starać się o ustanowienie adwokata lub radcy również w toku sprawy czy w razie apelacji. We wniosku możemy wskazać mecenasa i w miarę możliwości to życzenie będzie uwzględnione.

Przegrywający zwraca koszty

Ten, kto przegra proces, może sporo stracić, bo wygrywającemu należy się od niego zwrot niezbędnych kosztów prowadzenia sprawy (musi go zażądać).

Co wchodzi w ich skład? Jeśli przeciwnik prowadził proces sam lub z pełnomocnikiem, który nie jest adwokatem czy radcą prawnym, to trzeba mu oddać przede wszystkim opłaty sądowe, łącznie z kancelaryjnymi, a także wydatki na biegłych, świadków itd. Ponadto – koszty przejazdów jego i pełnomocnika oraz równowartość utraconych zarobków, z tym że suma wydatków na te cele nie może przekroczyć wynagrodzenia jednego adwokata wykonującego zawód w siedzibie sądu procesowego.

Jeśli natomiast wygrywający miał profesjonalną pomoc, to należy mu się również zwrot pieniędzy wyłożonych na adwokata. Przy czym kwota, na którą się umówili, to ich sprawa, ale do kosztów zalicza się wynagrodzenie nie wyższe niż stawki przewidziane w przepisach o opłatach za czynności adwokackie. Co ważne, nawet jeśli korzystał z pomocy kilku adwokatów, to zwrot dostanie tylko za jednego.

Kto płaci w sprawie nieprocesowej?

Zasady w sprawach rozstrzyganych w trybie nieprocesowym (np. o stwierdzenie nabycia spadku, zniesienie współwłasności, w wielu sprawach rodzinnych) są nieco inne niż w procesie.

Każdy płaci za siebie. Uczestnicy postępowania ponoszą koszty związane ze swoim udziałem. Tak np. spadkobierca, składając wniosek, musi go opłacić. Do tego, jeśli skorzysta z pomocy adwokata, opinii biegłego (a tak może być w bardziej skomplikowanych sprawach), także będzie musiał sięgnąć do kieszeni.

Tych wydatków nie oddadzą mu inni spadkobiercy. Ale także on nie będzie zwracał im tego, co wyłożyli. Możliwy podział kosztów. W niektórych sytuacjach sąd – na wniosek uczestnika albo z urzędu – może jednak podzielić koszty, rozkładając je np. proporcjonalnie na wszystkich. Tak będzie wówczas, gdy wydatki jednej osoby były bardzo wysokie, a przyczyniły się do rozwiązania problemu, na czym reszta skorzystała w równym stopniu.

Kara dla pieniacza. Sąd może przyznać koszty od uczestnika, który utrudniał rozstrzygnięcie sprawy, składając nieuzasadnione wnioski, które niepotrzebnie generowały koszty.

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady prawne

Życie na gorąco
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Możemy dostać 50 proc. bonifikaty, jeśli dochód na osobę nie przekracza połowy przeciętnego wynagrodzenia. Wniosek składamy do 31 marca. więcej