Jakie prawa ma właściciel gruntu?

Podczas pobytu na Warmii doszliśmy do jeziora drogą prowadzącą przez łąkę. W pewnym momencie pojawił się mężczyzna, który wyprosił nas z wody, twierdząc, że nie życzy sobie, abyśmy chodzili jego drogą. Czy mógł tak postąpić? – pyta Alina z Olsztyna.

Reklama

Właściciel ma prawo bronić swojej nieruchomości przed naruszeniem, co oznacza, że może ją ogrodzić. Jeśli ktoś wedrze się na ogrodzony teren i wbrew żądaniu właściciela nie chce go opuścić, popełnia przestępstwo naruszenia tzw. miru domowego. Grozi za to grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Tam, gdzie właściciel nie postawił ogrodzenia, może postawić znak mówiący o tym, że teren jest prywatny.

Wtedy jednak, w przypadku nieproszonego gościa, nie będzie mógł powołać się na zakłócenie miru domowego. Ale będzie miał oczywiście prawo wyprosić intruza. Woda może być przedmiotem własności tylko wtedy, gdy ma cechę wyodrębnionego i zindywidualizowanego przedmiotu materialnego. Tak jest wówczas, gdy znajduje się w naczyniu, stawie, jeziorze bezodpływowym, sadzawce, basenie kąpielowym czy studni. Wody stojące (do których nie należy jezioro ze stałym odpływem, tzw. przepływowe) oraz wody w rowach (także płynące), znajdujące się w granicach nieruchomości gruntowej, stanowią własność właściciela tej nieruchomości.

Reguluje to prawo wodne.

Do publicznego jeziora nikomu nie wolno ani grodzić drogi, ani utrudniać dojścia

Oznacza to, że mogą istnieć jeziora prywatne (zbiorniki niezwiązane z ciekiem wodnym) i wtedy zasady korzystania z nich wyznacza właściciel. Jednakże większość jezior jest własnością Skarbu Państwa i wszyscy mamy prawo z nich korzystać, np. w celach rekreacyjnych. A ponieważ korzystając z wód publicznych musimy mieć zapewniony dostęp do brzegu, prawo wodne przewiduje zakaz grodzenia brzegów wód. Zabronione jest nie tylko grodzenie nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych (w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu), ale także zakazywanie lub uniemożliwianie przechodzenia przez ten obszar.

Zatem nie tylko postawienie ogrodzenia jest niezgodne z prawem, ale nawet tabliczki zakazującej wstępu. Zakaz grodzenia nie oznacza, że właściciel posesji musi się godzić na coś więcej, niż tylko przejście przez jego posesję. Skoro pas gruntu nadal jest jego własnością, to może zabraniać na nim biwakowania, wędkowania, jeżdżenia rowerem, itp. Nie powinien również pobierać żadnych opłat za korzystanie z jego gruntu.

Podsumowując, jeśli mężczyzna, który wyprosił Panią z wody, był jej właścicielem, mógł zażądać, aby opuściła Pani jego teren. Jeśli natomiast był jedynie właścicielem przylegającej do jeziora działki, jego działanie było bezprawne. Aby dotrzeć do publicznego akwenu, miała Pani prawo przejść przez prywatną łąkę.

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady prawne

Życie na gorąco
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Od stycznia 2017 roku wzrosła kwota świadczenia pielęgnacyjnego. Jest ono wypłacane opiekunom osób niepełnosprawnych, którzy, by zapewnić opiekę bliskiemu, musieli zrezygnować z pracy. Teraz... więcej