Korzystanie z nieruchomości a prawo sąsiedzkie

Sąsiad posadził swoje jabłonki metr od mojego ogrodzenia. Czy to zgodne z prawem? – pyta Klaudia D. z Wielkopolski.

Reklama

Drzewa i krzewy należy sadzić w miejscu, w którym nie będą przeszkadzały sąsiadom, np. zacieniając ich działkę

Prawo własności nieruchomości nie dotyczy tylko powierzchni działki. Jego granice rozciągają się bowiem także nad i pod nią. Do naruszenia tego prawa może dojść, np. kiedy rośliny na działce rosną tak, że zaciemniają posesję sąsiada. Podobnie będzie z korzeniami przechodzącymi pod ziemią. Przepisy nie wyznaczają konkretnej odległości, jaka powinna być zachowana przy sadzeniu roślin od granicy z sąsiadem.

Ale jest w tym zakresie orzecznictwo sądowe. Wyrok Sądu Najwyższego z 6 lutego 2003 r. uznał, że „miejsce sadzenia drzew i krzewów na gruncie wyznacza zasięg korzeni tych drzew i krzewów w stosunku do gruntu sąsiedniego”. W praktyce oznacza to, że właściciel nieruchomości nie powinien dopuścić do tego, aby drzewo rosnące na jego działce przechodziło na grunt sąsiedni. Trzeba o tym pamiętać już w chwili, kiedy rośliny są sadzone. Będą przecież rozrastać się, ukorzeniać. Dlatego kiedy zauważymy, że sąsiad sadzi drzewa czy krzewy zbyt blisko naszej działki, warto zwrócić mu uwagę. Może dzięki temu da się uniknąć konfliktów w przyszłości.

Jeżeli roślina już rośnie zbyt blisko, to jej właściciel powinien usuwać gałęzie i owoce z nieruchomości sąsiada. Ma prawo w tym celu wejść na jego grunt, a ten nie może się temu sprzeciwić. Gdyby jednak przy okazji takich porządków właściciel drzewek coś sąsiadowi zniszczył, jest zobowiązany to naprawić. Owoce, które spadną na grunt sąsiada, należą do niego pod warunkiem, że spadną same (nie można ich zrywać ani np. potrząsać drzewem).

Właściciel ma również prawo obciąć korzenie, które przechodzą przez jego działkę – i to bez uprzedzenia sąsiada, do którego roślina należy. Wolno mu też obciąć i zachować gałęzie oraz owoce zwieszające się z sąsiedniego gruntu, może to jednak zrobić dopiero po upływie realnego, wyznaczonego sąsiadowi terminu na ich usunięcie. Jeśli sąsiad nie powstrzymuje się od działań, które ponad przeciętną miarę zakłócają korzystanie z innych nieruchomości, mamy prawo domagać się tzw. roszczenia o przywrócenie stanu poprzedniego i zaniechania naruszeń, czyli np. przesadzenia roślin.

Warto zacząć od rozmów i pism, a dopiero jeśli nie przyniosą efektu, wystąpić do sądu cywilnego. Przekroczenie ponadprzeciętnej miary zależy od wielu czynników, m.in. od stosunków miejscowych. Jeśli w danej miejscowości przyjmuje się, że wysokość drzew przy granicy działki nie może być większa niż 3 metry i taka praktyka jest powszechnie stosowana oraz akceptowana, to można przyjąć, że właśnie trzymetrowe drzewa stanowić będą przeciętną miarę.

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady prawne

Życie na gorąco

Zobacz również