Mandat za palenie e-papierosów

Pani Katarzyna była zdenerwowana, zapaliła na przystanku autobusowym e-papierosa. Podszedł do niej patrol policji. Funkcjonariusze poprosili ją o zgaszenie i powiedzieli, że teraz udzielają upomnienia, ale mogliby ukarać ją nawet 500-złotowym mandatem. Czy mieli rację?

Tak. Od niedawna palenie e-papierosów jest tak samo ograniczone jak palenie tytoniu. Łamanie zakazów podlega takim samym karom (art. 5 i nast. Ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych).

Reklama

Nie wolno zatem palić w miejscach publicznych, np. właśnie na przystankach czy stacjach kolejowych, na terenie placówek opieki zdrowotnej (szpitali, przychodni, sanatoriów itp.), w placówkach oświatowych (szkołach, przedszkolach) i obiektach sportowo-rekreacyjnych.

Nie ma tam nawet możliwości wyznaczenia palarni. Natomiast mogą one istnieć w hotelach, zakładach pracy, lokalach gastronomicznych, domach spokojnej starości oraz – to nowość – w całodobowych oddziałach psychiatrycznych. Zakazana jest też reklama e-papierosów i ich sprzedaż osobom niepełnoletnim.

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady prawne

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • Ostateczny termin rejestracji telefonicznych kart SIM upływa 1 lutego. Jeśli ktoś nie zdąży tego zrobić, o północy operator zablokuje numer. Pospieszmy się więc, aby nasz telefon nadal działał… więcej