Nieudane zakupy? Sprawdź, do czego masz prawo!

Przed świętami kupujemy dużo, szybko i... pod wpływem sugestii miłych sprzedawców. Dopiero gdy towar okazuje się wadliwy, zaczynają się schody.

Reklama

Sprzedawcy stosują różne wykręty, żeby tylko nas zniechęcić do składania reklamacji. Bywa też, że naginają prawo do swoich interesów i wymyślają zasady niezgodne z przepisami. Przeczytaj, jak jest naprawdę.

1. Reklamować? Możesz zawsze!

Na reklamację masz 2 lata od daty zakupu w sklepie tradycyjnym (lub od dnia dostarczenia rzeczy, gdy kupowałaś ją w sklepie internetowym). Możesz domagać się naprawy wadliwej rzeczy, obniżenia jej ceny lub wymiany na nową.

WSKAZÓWKA: reklamację składaj na piśmie u sprzedawcy. Napisz, kiedy kupiłaś rzecz, jaka wada się ujawniła oraz czego się domagasz (naprawa, wymiana lub obniżenie ceny i o ile).

OBOWIĄZKI SPRZEDAWCY

■ Na złożoną reklamację sklep powinien odpowiedzieć w terminie 14 dni (zgodnie z art. 561 kodeksu cywilnego). Odpowiedź może być wysłana np. mailem na podany przez ciebie adres. Brak odpowiedzi ze sklepu jest jednoznaczny z tym, że reklamacja została uznana!

MITY I BEZPRAWNE PRATYKI

■„Paragon jest gwarancją” – nieprawda! Paragon może nie wystarczyć do naprawy w ramach gwarancji, która jest udzie- lana czasem na dłużej niż 2 lata. Przy zakupie sprzętu AGD-RTV, komputera itp., sprzedawca musi podbić gwarancję pieczęcią sklepu i napisać datę zakupu.

■„Reklamacje wyłącznie na podstawie paragonu” – kolejna nieprawdziwa informacja. Dowodem zakupu może być też np. oświadczenie świadka czy umieszczenie towaru na koncie w programie lojalnościowym.

■„Żywe zwierzęta nie podlegają reklamacji” – nieprawda. Jeśli okaże się, że kupiliśmy np. pieska, który już w dniu zakupu wymagał leczenia, należy domagać się zwrotu kosztów.

■„Zwrot pieniędzy w ramach reklamacji następuje na kartę podarunkową”– to niezgodna z prawem praktyka. Sprzedawca nie ma prawa tego narzucać, może najwyżej zaproponować takie rozwiązanie.

■„Reklamacja żywności wyłącznie w terminie 3 dni” – nie! Żywność reklamujemy na takich samych zasadach jak inne towary.

■„Warunkiem uznania reklamacji jest dostarczenie towaru w oryginalnym opakowaniu” – to częsty, lecz bezprawny wybieg sklepów oraz serwisów internetowych. Wystarczy rzecz prawidłowo zabezpieczyć.

■„Nie przyjmujemy reklamacji towarów sprowadzonych na indywidualne zamówienie”. Nieprawda! Każdy zakup, także zamówiony specjalnie dla ciebie (np. z hurtowni), podlega reklamacji na zasadach rękojmi.

WSKAZÓWKA: gdy nie masz pewności, czy informacja, jaką usłyszałaś w sklepie, jest zgodna z prawem, zadzwoń na infolinię konsumencką 801-440-220 lub zapytaj prawnika z Federacji Konsumentów (adresy biur: www.federacja-konsumentow.org.pl).

2. Wymiana rzeczy na nową

Jeśli wymiana wadliwego towaru ma być w ramach reklamacji, zawsze można jej żądać. A sklep powinien rzecz wymienić na nową, bez wad.

Jeśli jednak w sprzedaży nie ma już takich samych modeli, masz prawo żądać zwrotu pieniędzy i nie musisz ulegać namowom sprzedawcy, że inny model (bluzki, butów, torby itd.) też jest modny i gustowny...

3. Zwrot: zasady zależą od sklepu

W sklepie internetowym masz prawo zwrócić (czyli odesłać) rzecz w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny.

BEZPRAWNE PRAKTYKI W SIECI

■„Nasz sklep nie uznał odstąpienia od umowy”. Sprzedawca nie ma prawa odmówić przyjęcia zwrotu, jeśli towar został odesłany terminowo (14 dni). Zgoda sklepu nie jest potrzebna. Podst.: art. 27 ustawy o prawach konsumenta (DzU 2014, p. 827). WSKAZÓWKA: są jed0nak wyjątki od tej zasady.

Nie można zwracać towarów szybko psujących się lub takich, których po otwarciu nie może używać inny klient ze względu na ochronę zdrowia, higienę (bielizna, depilatory itp.), a także towarów wykonanych według naszego projektu (np. koszulka ze zdjęciem męża).

■„Nasz sklep żąda odszkodowania za używanie rzeczy” – sprzedawca nie ma prawa tego się domagać, jeśli klient tylko rozpakował towar (np. koszulę, aby ją przymierzyć, albo laptop, by sprawdzić, czy działa). Art. 34 ust. 4 ustawy o prawach konsumenta (DzU 2014, p. 827).

W SKLEPIE TRADYCYJNYM

Zwroty do tych sklepów rzeczy (niewadliwych, które na przykład przestały nam się podobać), nie są uregulowne szczególnymi przepisami. To oznacza że zwrot jest możliwy, jeśli sprzedawca się zgodzi. Sklepy, zwłaszcza sieciówki, wprowadzają własne zasady i terminy na zwrot towaru.

WSKAZÓWKA: jeśli sprzedawca odmawia zwrotu lub proponuje bon w zamian, masz prawo zapoznać się z „regulaminem zwrotów” obowiązujacych w sklepie.

Opracowała: Marta Jaworska

Posezonowe obniżki i promocje

„Towar z wyprzedaży nie podlega reklamacji” To wciąż częsty zapis w regulaminach sklepów, lecz zwykle niezgodny z prawem. Gdy bowiem w rzeczy ujawni się wada (np. bluzka wyblaknie po pierwszym praniu), mamy prawo ją reklamować, nawet gdy była kupiona po obniżonej cenie podczas sezonowych wyprzedaży czy promocji.

Tylko w niektórych sytuacjach taki zapis ma rację bytu. Przykładowo: gdy kupiliśmy np. komputer po obniżonej cenie, bo obudowa była zarysowana, to takie zarysowanie nie może być podstawą reklamacji, bo właśnie z powodu tej wady rzecz została przeceniona.

Andrzej Bućko, prawnik, ekspert od spraw konsumenckich

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady prawne

Naj

Zobacz również

  • Jesteś stroną w sprawie toczącej się w sądzie? I skierował was on do media tora? Powinien poinformować strony o możliwości ugodowego załatwienia sporu, w szczególności w drodze mediacji –... więcej