Ogłaszamy upadłość

Sposobem na problemy finansowe może być upadłość konsumencka.

1 Jeżeli jesteśmy zadłużeni i sytuacja nie pozwala nam na regulowanie swoich należności, wyjściem może być upadłość. Można ją ogłaszać co 10 lat. Od tego roku operacja jest prostsza i tańsza. Już napisanie wniosku będzie łatwiejsze, bo drobne braki będziemy mogli uzupełnić. Do tej pory niekompletny wniosek sąd odrzucał.

2 Składając wniosek do sądu, nie musimy już udowadniać, że długi nie wynikają z naszej winy, lecz są rezultatem wyjątkowych okoliczności. Sąd może odrzucić wniosek wyłącznie wtedy, gdy stwierdzi, że staliśmy się niewypłacalni na własne życzenie (np. braliśmy kolejne kredyty, mając kłopoty ze spłatą starych), celowo lub wskutek rażącego niedbalstwa.

Reklama

3 O ogłoszenie prywatnego bankructwa możemy wystąpić nawet mając tylko jeden dług, z którym sobie nie radzimy. Poprzednio przepisy wymagały, by dłużnik miał kilku wierzycieli. Niezależnie od ich liczby musimy podać sądowi wykazy wierzycieli oraz tytułów egzekucyjnych przeciw nam.

4 Dostępu do procedury upadłościowej nie będą już blokowały wysokie koszty postępowania. Opłata podstawowa została obniżona z 200 zł do 30 zł. Ogłoszenie o upadłości w monitorze sądowym będzie bezpłatne.

Zasadnicze wydatki (m.in. na wynagrodzenie syndyka, też zresztą ograniczone do maksymalnie dwukrotności przeciętej płacy miesięcznej) skredytuje nam Skarb Państwa. Pieniądze odbierze sobie po sprzedaży naszego majątku (musimy podać sądowi nie tylko posiadane nieruchomości, ale także samochód, a nawet sprzęt RTV). W szczególnych wypadkach tę „pożyczkę” może darować.

5 Mamy teraz możliwość zawarcia układu z wierzycielami, przewidującego harmonogram spłaty długu, co daje szansę na zachowanie mieszkania. Jeśli do takiej ugody nie dojdzie, lokal trafi do syndyka i zostanie sprzedany na licytacji. Z uzyskanych pieniędzy dostaniemy tyle, by wystarczyło na dwa lata (dotychczas był to rok) wynajmowania mieszkania (według cen wynajmu na miejscowym rynku).

6 Krócej będziemy spłacali długi według harmonogramu ustalonego przez sąd – maksymalnie 3 lata, a nie 5 lat, jak dotychczas. A jeżeli będziemy to robić rzetelnie, to należności, których nie uda się uregulować w tym terminie, zostaną umorzone.

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady prawne

Życie na gorąco
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Prowadzę niewielką firmę. Opłacam pracownikom kurs angielskiego, bo znajomość języka obcego jest niezbędna w naszej działalności. Czy w takim przypadku wydatki z tym związane mogę zaliczyć do... więcej