Rehabilitacja. Co oznacza "pilne" na skierowaniu

Lekarz na skierowaniu napisał: „pilne”? To znaczy, że na zabiegi nie będziesz czekać tak długo, jak inni. Ale i tak poczekasz...

Jakub L. złamał rękę i musiał przejść operację. Po wyjściu ze szpitala dostał skierowanie na rehabilitację stacjonarną. Wyraźnie było na nim zaznaczone, że jest to pilna sprawa. Próbował dostać się na oddział rehabilitacyjny w najbliższym szpitalu, ale nie było miejsca. W innej placówce kazano mu czekać półtora roku.

Jakub zadzwonił do córki i o wszystkim jej opowiedział. – Przecież na skierowaniu jest napisane: „pilne”! Czy oni sobie żarty stroją! Za rok, to ma być pilne? – denerwował się starszy pan.

Pilne nie znaczy natychmiast!

Reklama

Córka Jakuba pomyślała, że może sprawę przyspieszy, jeśli wybierze się do Narodowego Funduszu Zdrowia. – Przecież tata powinien być przyjęty na rehabilitację w trybie pilnym. Czy taka adnotacja na skierowaniu nic nie znaczy? – pytała pracownicę NFZ-u.

– Oczywiście, że to jest ważne – usłyszała od urzędniczki. – „Pilne” oznacza jednak co innego, niż pani sobie wyobraża. Taka adnotacja znaczy tylko tyle, że zdaniem lekarza, który wypisał skierowanie, ogólny stan zdrowia pacjenta nie pozwala na to, żeby czekał w kolejce tak samo długo, jak pacjenci stabilni.

– A niby czym się różnią pilne przypadki od pacjentów stabilnych? – zapytała zgryźliwie córka Jakuba. Na co urzędniczka z pełną powagą odparła, że pilne przypadki rehabilitować trzeba... pilnie (co wcale nie znaczy natychmiast), bo stan zdrowia pacjenta może się pogorszyć albo czekanie zmniejsza jego szanse na powrót do zdrowia. Pacjenci stabilni zaś to wszyscy pozostali, którzy nie są w tak trudnym stanie.

– Poza tym jest jeszcze jedna kwestia. Zawsze przed planowym przyjęciem na oddział rehabilitacyjny pacjent musi być zakwalifikowany przez lekarza dyżurnego w szpitalu. A więc samo wypisanie skierowania nie oznacza jeszcze, że pacjent zostanie przyjęty na oddział. Decyzję o tym podejmuje lekarz kwalifikujący na podstawie badania, jakie on przeprowadza – tłumaczyła urzędniczka.

– No, ale rzeczywiście jest tak, że pacjenci tuż po urazach i zabiegach powinni być przyjęci jako pilni... – No, to co ja mam teraz zrobić? – jęknęła córka Jakuba. – Najlepiej napisać do nas skargę na długi termin oczekiwania – doradziła życzliwie pracownica NFZ-u. – Wyjaśnimy sprawę i będziemy interweniować.

Natalia Kłoszewska

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady prawne

Twoje Imperium
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Trwa akcja „Masz kłopot z pożyczką frankową? Dowiedz się, co możesz zrobić”. Warto z niej skorzystać i uzyskać bezpłatną poradę prawną dotyczącą niejasnych a czasami niedozwolonych zapisów w... więcej