Sposoby na kłopotliwego sąsiada

Wszyscy mamy sąsiadów: w bloku, apartamentowcu czy domu. Niestety, bywa, że wyznają oni zasadę: „Wolnoć Tomku w swoim domku” i skutecznie uprzykrzają nam życie. Można spróbować się z nimi dogadać, a jeżeli się to nie uda, to możemy sięgnąć po stosowne przepisy prawne. Nie musimy godzić się na to, co przeszkadza nam w codziennym życiu.

Mieszkanie w bloku ma zalety i wady. Nie musimy martwić się o odśnieżanie czy wywóz śmieci, bo o to dba zarządca. A i koszty remontów nie są tak wielkie, gdyż dzielimy je z sąsiadami. Ale to właśnie oni często bywają przyczyną naszej udręki...

Hałasy zza ściany

Do mieszkania obok państwa M. wprowadzili się „rozrywkowi” lokatorzy. No i się zaczęło: głośne imprezy do białego rana, krzyki, bieganie po klatce i to kilka razy w tygodniu. Gdy pan M. interweniował, usłyszał od swojego sąsiada: „A gdzie jest napisane, że nie mogę zapraszać gości i słuchać muzyki?”.

Reklama

Otóż właśnie jest to napisane w regulaminie budynków mieszkalnych. Zabrania on hałasować między godziną 22.00 a 6.00. Oczywiście, można czasem zorganizować imprezę, ale wypadałoby uprzedzić o tym sąsiadów. Skoro ci państwo tego nie zrobili, a interwencje nie poskutkowały, nie pozostaje nic innego, jak wezwać straż miejską, a tam, gdzie jej nie ma – policję.

Mogą imprezowiczów ukarać mandatem

Funkcjonariusze mogą imprezowiczów ukarać mandatem od 100 do 500 zł, a w skrajnych przypadkach (np. gdy lokator jest agresywny) aresztem. Podstawa prawna: art. 51 par. 1 kodeksu wykroczeń A Biesiada na balkonie Sąsiedzi pani Ani rozpalają grill na balkonie, a aromat spalonej kiełbaski wpada do jej mieszkania. Na prośby, by urządzali przyjęcia w domu lub piekli kiełbasy w plenerze, sąsiad odrzekł, że nie ma przepisu, który zabraniałby im pieczenia na ich własnym balkonie. Teoretycznie nie ma. Ale można wystąpić do zarządcy, by wpisał taki punkt do regulaminu, np.: „Zabrania się grillowania na balkonach” lub: „Zakazuje się czynności, które wiążą się z wydzielaniem przykrych zapachów”. Skoro z sąsiadem nie da rady się dogadać, trzeba go postraszyć regulaminem. A za jego łamanie można zostać wykluczonym ze wspólnoty i nie mieć wpływu na to, jak dzielone są pieniądze z funduszu remontowego. W drastycznych przypadkach taka osoba może być też zmuszona przez wspólnotę do sprzedaży mieszkania! Podstawa prawna: Wewnętrzne regulaminy spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, art. 144 kodeksu cywilnego (DzU nr 16, poz. 93 z późn. zm.)

A gdy kapie z sufitu...

Świeżo wyremontowana łazienka, a tu po ścianie leje się woda. Tynk odpada, farba odchodzi płatami. Magda pobiegła na górę do sąsiada. Okazało się, że jego pralka wylała. Ale Magda nie zdążyła ubezpieczyć mieszkania, więc sąsiad na jej skargi tylko wzruszył ramionami. Niesłusznie – sąsiad ma obowiązek zapłacić odszkodowanie. Kwota musi pokryć koszt doprowadzenia łazienki do stanu przed zalaniem. Magda może zgłosić sprawę administracji.

Następnie powinna zrobić zdjęcia zniszczeń i zbierać wszystkie rachunki za remont (za farby, usługi fachowców itp.). Potem na piśmie zwrócić się do sąsiada o odszkodowanie, podając, jakiej żąda kwoty oraz w jakim terminie chce ją dostać. Podstawa prawna: art. 415 i 4421 kodeksu cywilnego (DzU nr 16, poz. 93 z późn. zm.) A biznes w mieszkaniu Spadające obrazy ze ścian, brzęczące w szafkach kieliszki, pękający tynk. Iza taki horror przeżywa w domu na co dzień, gdyż sąsiad za ścianą prowadzi interes i używa maszyn, które wprawiają ściany w drgania. Najpierw warto porozmawiać z sąsiadem. Jeżeli nie zareaguje, to możemy ustalić w administracji, jakie jest przeznaczenie lokalu sąsiada. Jeśli jest to lokal mieszkalny, należy wystąpić do zarządcy, by zakazał prowadzenia działalności. Jeśli lokal ma status użytkowego, można wystąpić do sądu, powołując się na przepisy regulujące immisje. Podstawa prawna: art. 144 kodeksu cywilnego (DzU nr 16, poz. 93 z późn. zm.)

Hotel w bloku mieszkalnym

Popularne są ostatnio tzw. aparthotele (apartamenty wynajmowane w systemie dobowym, jak pokoje w hotelach). Jeżeli nasz sąsiad wynajmuje swoje mieszkanie jako osoba prywatna np. na kilka dni, to ma takie prawo. W takiej sytuacji można zgłosić się jedynie do urzędu skarbowego i zapytać, czy sąsiad rozlicza się z najmu.

Spór o wspólną część nieruchomości

Klatka schodowa, strych, plac zabaw to są miejsca, z których korzystają wszyscy mieszkańcy. A wiadomo, gdy własność jest wspólna o konflikt nietrudno!

Kolejka do suszarni

W bloku jest suszarnia, ale właściwie korzystają z niej tylko państwo N. Bywa, że nie chcą oddać innym lokatorom kluczy, traktując je jak swoją własność. Wszyscy lokatorzy mają prawo korzystać ze wspólnej części nieruchomości. Aby nie dochodziło do konfliktów, najlepiej zawrzeć umowę na piśmie i szczegółowo określić warunki użytkowania suszarni.

Dopiero gdy się to nie uda, można wystąpić do sądu z wnioskiem o ustalenie zasad lub domagać się dopuszczenia do współposiadania. Podstawa prawna: art. 12 ustawy o własności lokali z 24 czerwca 1994 r. (DzU z 2000 r. nr 80, poz. 903 z późn. zm.) A zatarasowany korytarz Państwo C. wystawili na korytarz szafę, która uniemożliwia swobodne przejście. Poproszeni o jej usunięcie odrzekli, że mają prawo trzymać rzeczy przed swoimi drzwiami.

To naruszenie przepisów

Wcale nie mają takiego prawa. Blokowanie dróg ewakuacyjnych to naruszenie przepisów przeciwpożarowych, a to grozi mandatem. Ponadto lokatorzy są zobowiązani tak korzystać z korytarzy, aby nie przeszkadzać innym. Najlepiej poprosić zarządcę, aby wezwał sąsiada do usunięcia sprzętów. Podstawa prawna: art. 12 ustawy o własności lokali z 24 czerwca 1994 r. (DzU z 2000 r. nr 80, poz. 903 z późn. zm.) A Kto ma sprzątać po psie? Sąsiadka Pauliny ma pieska, a ten często zostawia „pamiątki” przy wejściu na klatkę lub na schodach. Paulina chce zwrócić sąsiadce uwagę, ale nie wie, na jakie przepisy się powołać.

Z sąsiadką należy zwyczajnie porozmawiać

Przede wszystkim należy z sąsiadką zwyczajnie porozmawiać – sprzątanie po psie to kwestia osobistej kultury. Jeżeli jednak uzna, że nie będzie tego robić, wówczas można ją poinformować, że takie kwestie regulują gminy, narzucając obowiązek sprzątania po psach. Jego nieprzestrzeganie grozi mandatem, kara to zwykle 50 zł, ale zdarzają się i wyższe. Jeżeli sąsiadka zignoruje i tę informację, nie pozostaje nic innego, jak zgłosić sprawę do straży miejskiej albo na policję. Podstawa prawna: Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, art. 4 par. 1 pkt 6 (DzU z 2012 poz. 391), miejscowy regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy A palarnia na klatce Na półpiętrze bloku, w którym mieszka Kasia, schodzą się sąsiedzi na papierosa i plotki, a dym leci do jej mieszkania. Sąsiedzi na prośby Kasi nie reagują... Zazwyczaj w budynkach obowiązuje całkowity zakaz palenia na klatkach schodowych, w piwnicach itp. Zarządca budynku może jedynie upomnieć palacza. Ale można wezwać straż miejską lub policję, a ci ukarzą palaczy mandatem. Podstawa prawna: art. 5 par. 1 pkt 11 ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych z 9 listopada 1995 r.

Gdy nieletni coś zepsują

Dzieciom często zdarza się zniszczyć wspólną własność: wybiją szybę piłką, zepsują zabawki na placu zabaw, zniszczą rabatki na klombie itp. Za ich czyny odpowiadają rodzice lub opiekunowie. To oni są zobowiązani albo naprawić to, co młody człowiek zepsuł, albo wypłacić odszkodowanie właścicielowi zniszczonych sprzętów czy innych dóbr (np. wspólnocie mieszkaniowej lub administracji).

Sąsiedzie, podejdź no do płotu...

Wydawałoby się, że mieszkańcy domków jednorodzinnych nie mają powodu, by kłócić się z sąsiadami. A jednak...

Zapach nie do zniesienia

Na posesji niedaleko domu Marioli ktoś regularnie pali śmieci: plastiki, czasem nawet stare opony. Właściciel tej posesji twierdzi, że to jego działka, więc ma prawo robić, co chce!

Paląc śmieci, właściciel działki łamie tzw. sąsiedzkie przepisy kodeksu cywilnego, a także przepisy ustawy o odpadach, a za to grozi grzywna lub areszt. Mariola może zgłosić sprawę do starostwa powiatowego. Podstawa prawna: art. 144 ustawy z 23 kwietnia 1964 r., kodeks cywilny (DzU nr 16, poz. 93 z późn. zm.), ustawa z 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (DzU 2010.185.1243) A Cień niemile widziany Monika uwielbia swój trawnik na działce. Ale tuż za płotem rosną jabłonie, a gałęzie zwisające nad jej terenem zasłaniają słońce. Monika chciałaby w związku z tym je obciąć. Ma do tego prawo, wcześniej powinna jednak poprosić o to sąsiada i wyznaczyć mu odpowiedni termin. Przy obcinaniu gałęzi należy bardzo uważać, by nie uszkodzić drzewa – gdyby obumarło, sąsiad mógłby domagać się odszkodowania. Podstawa prawna: art. 150 ustawy z 23 kwietnia 1964 r., kodeks cywilny (DzU nr 16, poz. 93 z późn. zm.)

Bałagan na podwórku

Sąsiad Ilony z podwórka zrobił wysypisko śmieci. Ilona boi się gryzoni i owadów, które będą zbierały się przy odpadach. Jeśli chcemy zmobilizować sąsiada do uporządkowania podwórka, zwróćmy się do urzędu gminy lub miasta. Powołajmy się na przepisy o czystości i porządku w gminach. Podstawa prawna: ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (DzU z 2012 r. poz. 391), miejscowy regulamin utrzy- mania czystości i porządku na terenie gminy

Wspólna droga do domu

Do domów oddalonych od głównej szosy prowadzi często droga wydzielona z dwóch posesji. Według prawa, jeśli droga jest własnością w połowie jednego sąsiada i w połowie drugiego, obydwaj powinni po równo ponosić koszty jej utrzymania: utwardzenia, odśnieżenia czy sprzątania. W sytuacji, gdy tylko jeden z nich wykonuje te czynności, powinien on wycenić swoją pracę i połową kosztów obciążyć sąsiada, nawet jeżeli ten twierdzi, że drogi nie używa. W takiej sytuacji z roszczeniem można wystąpić do sądu.

Dbaj o relacje, zanim popadniesz w konflikt

Jeszcze 10 lat temu dbaliśmy o kontakty z najbliższym otoczeniem. Dziś to się zmieniło. Żyjemy w zatłoczonych osiedlach, częściej się przeprowadzamy i rzadko mieszkamy z kimś dłużej przez ścianę niż 10 lat. Pomoc sąsiedzka też nie jest tak niezbędna jak dawniej. Do domu wracamy późno i jedyne, czego oczekujemy, to święty spokój. Warto jednak zachować przyjacielskie kontakty z sąsiadami, bo ich wrogość może uprzykrzyć nam życie.

Jak poradzić sobie z sąsiadami

Staraj się poznać ich od razu po przeprowadzce. To czas, kiedy nie ma jeszcze problemów i wszyscy starają się być dla siebie mili. Dlatego dobrze jest wykorzystać ten moment na budowanie dobrych relacji. Gdy do pierwszego kontaktu dojdzie w sytuacji konfliktowej, jej pokojowe rozwiązanie stanie się o wiele trudniejsze.

Omawiajcie najdrobniejsze nieporozumienia. Nawet błahy z twojego punktu widzenia zatarg, np. otwieranie okna na klatce schodowej, może przerodzić się w poważny konflikt. Dlatego nie lekceważ sprzeczek i nie czekaj, aż problem rozwiąże się sam. Postaraj się mu natychmiast zaradzić.

Wysłuchaj racji drugiej strony. Gdy zwrócisz się do sąsiada z pretensją, najpierw wysłuchaj, co ma do powiedzenia. Może jego zachowanie ma uzasadnienie? Kiedy zrozumiesz motywy jego postępowania, łatwiej ci będzie okazać tolerancję.

Spiszcie ustalenia. Gdy spory przybierają na sile i jest w nie zaangażowanych więcej osób, warto opracować plan wyjścia z kryzysu. Dobrze jest spisać go na kartce i umówić się, jak będziecie go przestrzegać. Tak prościej będzie rozliczać się z zobowiązań.

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady prawne

Olivia

Zobacz również

  • Możemy dostać 50 proc. bonifikaty, jeśli dochód na osobę nie przekracza połowy przeciętnego wynagrodzenia. Wniosek składamy do 31 marca. więcej