Jak wygląda praca na pół etatu

Czasami zdarza się, że z powodów rodzinnych albo zdrowotnych decydujemy się na pracę na część etatu. Tak było w przypadku pani Anny. Jej mąż poważnie zachorował, dlatego zdecydowała się poprosić szefa, aby mogła pracować w mniejszym wymiarze godzin. W efekcie uzgodnili, że Anna przejdzie na pół etatu. Wyjaśniamy, co mówią o takiej sytuacji przepisy.

Niepełnoetatowiec może wykonywać pracę w ramach różnych systemów czasu pracy (np. podstawowego systemu czasu pracy, skróconego tygodnia pracy, równoważnego czasu pracy, zadaniowego czasu pracy).

Reklama

W Polsce pracownik pełnoetatowy pracuje zazwyczaj 35-40 godzin tygodniowo. W związku z tym osoba, która jest zatrudniona na pół etatu powinna odpowiednio przepracowywać od 17,5 do 20 godzin w tygodniu.

Jeśli pani Anna będzie pracować dłużej, niż wynosi jej połówka etatu, pracodawca będzie musiał wypłacić odpowiednią kwotę za nadgodziny. Jeśli więc np. Anna zamiast 20 godzin przepracuje 24 godziny w tygodniu, to za 4 godziny ponadwymiarowe należeć się jej będzie dodatek.

Gdy w firmie działa fundusz socjalny, pani Anna ma prawo ubiegać się np. o dofinansowanie kolonii dziecka. Tak samo jak pracownicy na całym etacie.

Warto też pamiętać, że każdy pracownik, bez względu na to, na jakiej części etatu jest zatrudniony, ma prawo do dwóch dni wolnych w roku na opiekę nad dzieckiem w wieku do 14 lat.

Z pracą na część etatu wiąże się okrojenie czasu urlopu wypoczynkowego.

Urlopu udziela się w wymiarze godzinowym odpowiadającym czasowi pracy w danym dniu. Tak więc teoretycznie inny będzie wymiar urlopu dla osób pracujących 3 dni w tygodniu i inny dla tych, którzy są w pracy dwa dni w tygodniu.

To jednak wyliczenia ważne jedynie dla działu kadr. W praktyce osoby, które pracują na część część etatu, mają tyle samo wolnego co te, które pracują na cały.

Jak to możliwe? Urlop jest liczony za te dni, które trzeba spędzić w pracy. By pełnoetatowiec miał 5 dni wolnego, musi wziąć 5 dni urlopu. Osobie, która pracuje 2 dni w tygodniu (np. po 10 godzin) potrzebne są do tego 2 dni urlopu – bo pozostałe 3 i tak ma wolne.

Praca pani Anny jest wymagająca i zajmuje 40 godzin w tygodniu. Szef więc poprosił ją, by wskazała kogoś, kto mógłby dzielić się z nią obowiązkami.

Taka forma pracy określana jest jako jobsharing – dwaj pracownicy dzielą pracę na jednym stanowisku pełnoetatowym. Rozdzielają między siebie obowiązki, a także płacę, urlopy oraz świadczenia odpowiednio do czasu pracy każdego z nich. Mogą pracować na dwóch zmianach lub w wybrane dni tygodnia.

Zasady wypowiedzenia są takie same i przy pracy na część etatu, i na cały.

Okres wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony jest bowiem uzależniony od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy (tzw. zakładowy staż pracy). Przy jego ustalaniu nie ma znaczenia czy pracujemy w pełnym, czy też w niepełnym wymiarze czasu pracy.

Łączenie pracy z opieką nad dzieckiem

Każda mama po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego i/albo rodzicielskiego ma prawo wrócić do pracy na część etatu (nie mniej niż 1/2 etatu). Taki pisemny wniosek należy złożyć na 14 dni przed powrotem do pracy, a pracodawca musi się na to zgodzić.

Prawo to przysługuje w całym okresie, w którym mama może skorzystać z urlopu wychowawczego (trwa on 36 miesięcy, z czego 1 miesiąc należy wyłącznie do drugiego rodzica).

Możliwa jest więc także sytuacja, że mama wraca do pracy na peł nym etacie i dopiero po roku występuje o obniżenie wymiaru pracy np. do 3/4 etatu.

Kobiety pracujące na część etatu po urlopie macierzyńskim są chronione przed zwolnieniem przez 12 miesięcy (pod warunkiem, że dziecko nie ukończy w tym czasie 5 lat).

W tym czasie rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę jest dopuszczalne tylko w przypadku ogłoszenia upadłości lub likwidacji firmy albo gdy w grę wchodzi zwolnienie dyscyplinarne.

Artykuł pochodzi z kategorii: Praca

Świat & Ludzie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Słyszałam, że nastąpiły jakieś zmiany w umowach cywilnoprawnych. Na czym one polegają? Aneta z Opola więcej