Prawa pracownika na wypowiedzeniu

Szef pewnie ci powie, że masz wykorzystać urlop. Ale może też podjąć inną decyzję.

Agnieszka C. kilka lat pracowała w firmie spożywczej – miała umowę na czas nieokreślony. Gdy zmienił się szef działu, zaczęła mieć poważne kłopoty. Podejrzewała, że nowy szef zamierza ją zwolnić. Dlatego zadzwoniła do Państwowej Inspekcji Pracy, żeby się dowiedzieć, jakie prawa przysługują pracownikowi na wypowiedzeniu. Szczególnie interesowała ją sprawa urlopu.

– Mam trzymiesięczny okres wypowiedzenia i kilkadziesiąt dni zaległego urlopu. Czy pracodawca będzie musiał mi za niego zapłacić? Czy może mi kazać go wykorzystać? A może, jak niedawno postąpił wobec mojego kolegi, zwolnić mnie z obowiązku świadczenia pracy? – dopytywała.

Ekwiwalentu nie chcą płacić

Reklama

Prawnik z PIP wyjaśnił, że pracodawca ma prawo zwolnić pracownika z obowiązku świadczenia pracy w dowolnym momencie wypowiedzenia. Może także wysłać podwładnego na urlop wypoczynkowy. To również zależy jedynie od jego decyzji, a pracownik nie ma tu wiele do powiedzenia.

– Może tak zrobić, i to bez względu na to, czy pracownik ma tylko urlop bieżący, czyli taki, do którego nabył prawo w roku rozwiązania umowy o pracę, czy też dodatkowo urlop zaległy – dodał prawnik.

Przyznał jednak, że dla pracodawcy jest o wiele korzystniej wysłać pracownika na urlop. Za niewykorzystany urlop wypoczynkowy pracodawca musi bowiem pracownikowi zapłacić ekwiwalent pieniężny.

Zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy

Gdyby Agnieszka wykorzystała cały swój urlop, i tak musiałaby jeszcze miesiąc na wypowiedzeniu przepracować. – Czy w takiej sytuacji pracodawca może zwolnić mnie z obowiązku świadczenia pracy, ale za ten czas zapłacić? – wypytywała doradcę z Państwowej Inspekcji Pracy.

– Szef może pozwolić na nieprzychodzenie do pracy przez cały okres wypowiedzenia albo tylko przez jego część. Może nawet tego zażądać. Decyzja zależy zawsze od niego. W tym okresie pracownik zachowuje prawo do pełnego wynagrodzenia – usłyszała. I niedługo potem Agnieszka dostała wypowiedzenie.

Jednocześnie w firmie zmieniły się zasady wynagradzania, co oznaczało dla wszystkich podwyżki. Dla wszystkich, oprócz Agnieszki... Znów zadzwoniła do PIP.

– Jeśli pominięto panią tylko dlatego, że jest pani na wypowiedzeniu, jest to naruszenie prawa. Ale jeśli podwyżki przyznano tylko niektórym, a nie w ramach regulacji płac, to decyzja należy do pracodawcy – usłyszała.

Natalia Kłoszewska

Artykuł pochodzi z kategorii: Praca

Twoje Imperium
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Zięć stracił pracę i nie robi nic, aby znaleźć nową. Całymi dniami tylko ogląda telewizję albo gra w gry komputerowe. Nie pomaga w domu. Wszystko jest na głowie mojej córki: dzieci, gotowanie,... więcej