Urlop na żądanie - zasady przyznawania

Koleżance odmówiono urlopu na żądanie, bo „wykorzystała już cały urlop wypoczynkowy” w tym roku. Czy wolnego na żądanie nie powinno się po prostu dać pracownikowi? Jaki to ma związek z urlopem wypoczynkowym? Martyna J. z Wielkopolski

Urlop na żądanie to część (cztery dni) urlopu wypoczynkowego, a nie dodatkowe dni wolne. Chęć skorzystania z niego można zgłosić bez wcześniejszego uprzedzenia, nawet w dniu, kiedy pracownik chciałby nie pracować.

Do tego niezbędna jest zgoda przełożonego. Jej brak oznaczałby samowolne rozpoczęcie urlopu, co może mieć negatywne konsekwencje (np. nieusprawiedliwiona nieobecność).

Reklama

Jeśli pani koleżanka spożytkowała już cały swój urlop, nie ma prawa do wolnego na żądanie.

Nie ma obowiązku wykorzystywania wolnego na żądanie. Jeśli się z niego nie skorzysta – przepada. W kolejnym roku taka możliwość istnieje od nowa – tylko w wymiarze czterech dni.

Przykładowo, pracownica skorzystała w dwóch dni urlopu na żądanie w 2014 r. W 2015 r. może znowu skorzystać z 4 dni, a nie np. 6 (nie odbiera zaległej możliwości z poprzedniego roku).

Artykuł pochodzi z kategorii: Praca

Życie na gorąco
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Słyszałam, że nastąpiły jakieś zmiany w umowach cywilnoprawnych. Na czym one polegają? Aneta z Opola więcej