Urlop wypoczynkowy. Jak długo można go odkładać?

Kto chciałby „zachomikować” trochę urlopu wypoczynkowego, powinien to dobrze rozważyć. Zamiast skorzystać z długich wakacji, można je stracić.

Anna K. od zawsze marzyła o pieszej wyprawie przez Europę. Ma jednak tylko 26 dni urlopu wypoczynkowego w roku, a musiałaby spędzić w drodze kilka miesięcy. Wymyśliła więc, że jeśli nie będzie brała urlopu przez trzy lata, to go sobie uzbiera i wtedy jej wielka podróż życia stanie się realna. I potrwa prawie cztery miesiące!

Reklama

– Chyba myślisz zbyt optymistycznie – stwierdziła Dominika, przyjaciółka Anny, gdy ta zdradziła jej swój pomysł. – Lepiej idź do kadr i zapytaj, czy to w ogóle możliwe.

Ciułanie dni nie ma sensu

Anna do kadr nie chciała iść, bo nie miała zamiaru zbyt szybko zdradzać swoich planów, ale porozmawiała na ten temat z sąsiadem prawnikiem.

– Niestety, Kodeks pracy nie przewidział, że ktoś wpadnie na taki pomysł – roześmiał się pan Władek. – Ogólna zasada jest bowiem taka, że pracownik powinien wykorzystać urlop w roku, w którym nabył do niego prawo. Pracodawca ma natomiast obowiązek w tym czasie go udzielić. – I nie ma w przepisach sytuacji, kiedy urlop można przenieść?

– Owszem, zdarzają się takie sytuacje, ale mowa jest tylko o przesunięciach na rok następny. Jest to możliwe, gdy podwładny lub pracodawca mają szczególne potrzeby. – No właśnie, ja mam taką potrzebę... – wtrąciła Anna.

– Chodzi o coś innego – pokręcił głową sąsiad. – Może się na przykład zdarzyć, że pracownik jest nieobecny w pracy z powodu długiej choroby albo kobieta korzysta z różnych urlopów związanych z wychowaniem dzieci. Ale i tak w tych przypadkach ostatecznym terminem wykorzystania zaległego urlopu jest trzydziesty września kolejnego roku kalendarzowego.

– A jeśli mimo wszystko nie będę chciała skorzystać z wypoczynku w tym terminie? – upierała się Anna. Usłyszała, że w takiej sytuacji pracodawca sam może go ustalić i wtedy pracownik będzie musiał skorzystać z urlopu w niedogodnym dla siebie czasie.

Pracownik musi wypocząć i już!

Anna się zasępiła. Jej plan mógł lec w gruzach! A gdy pan Władek jej powiedział, że urlop może nawet przepaść, zaniepokoiła się na dobre. – Jak to, przepaść? – wykrzyknęła.

– Po prostu zabiorą go i nawet nie zapłacą?! Prawnik odparł na to, że prawo do urlopu wypoczynkowego przedawnia się po upływie trzech lat, licząc od końca roku, w którym nabywa się do niego prawo. Jeśli zaś urlop przesunięto na następny rok, to po upływie trzech lat od tego dodatkowego terminu.

Anna nie chciała rezygnować ze swoich podróżniczych planów. Pomyślała, że skoro na zwiedzanie świata musi jeszcze poczekać, odłoży przynajmniej na ten cel sporo pieniędzy. – Może udałoby mi się dogadać z szefem, żeby nie brać urlopu przynajmniej za ten i za przyszły rok... – kombinowała. Spojrzała z nagłą nadzieją na prawnika. – Czy w takim przypadku mogłabym za niego dostać ekwiwalent?

– Nie sądzę, żeby to się pani udało, bo pracodawca ma obowiązek udzielać urlopu na bieżąco. Nie wolno mu pomijać w planie urlopów żadnego pracownika i zakładać z góry, że na przykład przez dwa lata pracownik nie będzie wypoczywać – wyjaśniał cierpliwie sąsiad. – Ale przecież zdarza się, że firmy płacą pracownikom za niewykorzystany urlop – oponowała Anna.

– Owszem, ale w zupełnie innych okolicznościach. Ekwiwalent pieniężny można uzyskać tylko wtedy, gdy pracownik odchodzi z pracy i nie zdążył wykorzystać w całości urlopu wypoczynkowego – powiedział prawnik, rozkładając ręce.

Leon Szulc

Artykuł pochodzi z kategorii: Praca

Twoje Imperium
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Mąż w październiku ub. r. skończył 63 lata. Czy w związku z tym, że ma problemy ze zdrowiem (choruje na cukrzycę), może liczyć na jakieś specjalne przywileje w pracy? – pyta Henryka z Wrześni. więcej