Gdy mąż kupuje kochance mieszkanie

Wojciech Z. był żonaty i miał kochankę. Z żoną głównie łączyły go interesy i właśnie z tego powodu nie decydowali się na rozwód. Z kochanką natomiast miał on dziecko. Ponieważ był to jego jedyny, długo wyczekiwany potomek, Wojciech postanowił zadbać o jego przyszłość.

Zawarł umowę z matką dziecka, że w zamian za to, że da jej pieniądze na zakup mieszkania, ona nie będzie domagała się w imieniu syna alimentów od niego. Poza tym kobieta zobowiązała się, że w momencie, gdy dziecko osiągnie pełnoletność, przeniesie na nie własność lokalu.

Wojciech poinformował o swojej decyzji żonę, nie przyznał się jednak, że mieszkanie będzie własnością kochanki. Dlatego żona Wojciecha była przekonana, że mąż kupił to mieszkanie dla siebie, a jedynie oddał je w użytkowanie kochance i dziecku. Sytuacja taka trwała kilkanaście lat, do chwili, gdy Wojciech zginął w wypadku samochodowym.

Reklama

Żona, przy ustalaniu, co wchodzi w skład spadku, wzięła pod uwagę również mieszkanie, zajmowane przez dziecko męża i jego kochankę, a ponieważ nie zamierzali oni upuścić lokalu, wytoczyła kobiecie powództwo o zwrot zajmowanego przez nią mieszkania.

Dziesięć lat mija, sprawa się przedawnia

Sprawa trwała kilka lat i skończyła się w Sądzie Najwyższym. W czasie procesu okazało się, że umowa między kochanką a Wojciechem przekraczała zakres zwykłego zarządu wspólnym majątkiem małżeńskim.

By była ważna, wymagała zgody żony Wojciecha. A zgody nie było, ponieważ żona dopiero w czasie procesu się dowiedziała, że mieszkanie nie było własnością męża.

Zażądała jego zwrotu. Ponieważ jednak roszczenie, o które wystąpiła, przedawnia się po 10 latach, kochanka powołała się na przedawnienie.

– Najwięcej wątpliwości wzbudzało to, jak należy liczyć termin przedawnienia: czy od chwili kupna mieszkania, czy od momentu, kiedy żona się o tym dowiedziała – opowiadała kochanka Wojciecha swojej przyjaciółce.

Sąd ostatecznie stanął po jej stronie. Uznał, że bieg terminu przedawnienia rozpoczął się w chwili, kiedy żona Wojciecha mogła zażądać od jego kochanki zwrotu mieszkania, czyli w momencie jego kupna. I nie miało znaczenia, że żona dowiedziała się o tym dopiero po latach.

Natalia Kłoszewska

Artykuł pochodzi z kategorii: Spadek

Twoje Imperium

Zobacz również

  • Niedawno zmarła moja matka. Nasze relacje nie były zbyt dobre. Po otwarciu testamentu okazało się, że mnie wydziedziczyła. Mam jednak dwoje dzieci. Słyszałam, że mają one prawo do części spadku po... więcej