Jak zostawić pieniądze w spadku

Wiele osób chce wiedzieć, jak zadbać o bliskich i zapisać im swoje oszczędności. Prawnik, Przemysław Gronowski podpowiada, co zrobić, by przekazać majątek oraz o czym pamiętać, by bez kłopotów móc go odziedziczyć.

Zdjęcie

/Arch./Wawa
/Arch./Wawa

Rachunek albo lokata w banku

Często upoważnia się po prostu członka rodziny do korzystania z konta. To ryzykowne, bo trzeba pamiętać, że z chwilą śmierci właściciela te pełnomocnictwa automatycznie wygasają (są nieważne), a osoba upoważniona nie może już wypłacać z rachunku pieniędzy. Jeżeli to zrobi, nie informując banku o śmierci posiadacza konta, będzie działała bezprawnie, np. inni spadkobiercy mogą się od niej domagać zwrotu środków, a bank dochodzić naprawienia szkody lub nawet złożyć zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia oszustwa.

Reklama

Od otrzymanych pieniędzy należy zapłacić podatek od spadków i darowizn. Jego wysokość uzależniona jest od stopnia pokrewieństwa ze zmarłym.

Osoby zaliczone do zerowej grupy podatkowej, tzn. zstępni, (np. dzieci, wnuki), wstępni (np. rodzice), pasierbowie, rodzeństwo, ojczym i macocha, będą z niego zwolnione, jeżeli poinformują o odziedziczonym majątku urząd skarbowy w terminie 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku.

Można wydać bankowi dyspozycję wypłaty pieniędzy na wypadek śmierci

Można to zrobić na rzecz małżonka, rodziców, dziecka czy rodzeństwa.  Dyspozycję składa się na piśmie w dowolnym oddziale swojego banku i w każdej chwili można ją zmienić czy odwołać.  Osoby uprawnione otrzymają pieniądze natychmiast po przedstawieniu w banku aktu zgonu właściciela rachunku. Warto wiedzieć, że suma wypłat ze wszystkich dyspozycji nie powinna być wyższa niż dwudziestokrotne przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, ogłoszone przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w ostatnim miesiącu przed śmiercią posiadacza rachunku (teraz to ok. 70 tysięcy zł).

Tak duże sumy wchodzą już bowiem do masy spadkowej i są przedmiotem postępowania spadkowego.  

Jeśli nie ma dyspozycji wypłaty

Środki z rachunku zostają podzielone między wszystkich spadkobierców właściciela konta. Tzn. tak samo, jak w przypadku, gdy kwoty przekraczają ustalony limit.  

W takiej sytuacji zwykle radzi się bliskim zmarłego, by zgłosili się do banku z aktem jego zgonu i zamrozili konto do czasu załatwienia wszystkich spraw spadkowych.

Dzięki temu unika się wielu nieporozumień – nikt nie może z konta wypłacić pieniędzy. Bank natomiast nie pobiera już żadnych opłat, np. za prowadzenie rachunku (ale też nie nalicza odsetek na lokacie).  Pieniądze spadkobiercy otrzymają dopiero wtedy, gdy uzyskają dokument, który potwierdzi ich prawo do spadku. Jeśli są zgodni co do podziału majątku, mogą zgłosić się do kancelarii notarialnej po poświadczenie dziedziczenia, sporządzone przez notariusza. Inny sposób to złożenie w sądzie cywilnym wniosku o stwierdzenie nabycia spadku (na podstawie testamentu lub zgodnie z zasadami dziedziczenia ustawowego, gdy nie było testamentu).

Podstawą do wypłaty jest sądowe postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku

Jeśli pieniądze na rachunku objęte były małżeńską wspólnotą ustawową, żona (mąż) zmarłej osoby ma prawo zażądać dla siebie połowy tych pieniędzy, jako części z majątku wspólnego.

Druga jego połowa wchodzi do spadku i powinna być wypłacona spadkobiercom po złożeniu przez nich w banku wymienionych wyżej dokumentów.

W testamencie można wskazać osobę, która ma otrzymać pieniądze

Trzeba wtedy sporządzić w kancelarii notarialnej testament z tzw. zapisem windykacyjnym. Wskazuje się w nim, do kogo mają trafić poszczególne składniki majątku, a więc i kwoty z konta w banku. Wskazana osoba otrzymuje wypłatę w wysokości określonej w zapisie windykacyjnym (przy testamencie zwykłym i gdy nie ma testamentu – to zależy od tego, jaka ułamkowa część spadku danej osobie przysługuje).

Polisa na życie

„Uposażonego” wskazuje się zazwyczaj już podczas podpisywania umowy z ubezpieczycielem. To on dostanie pieniądze po śmierci właściciela polisy.

 Można wybrać jedną lub kilka osób, spokrewnionych lub nie. Posiadacz polisy ma prawo podzielić pieniądze z odszkodowania, czyli zastrzec, że np. 1/3 sumy ma dostać syn, a 2/3 żona.

 W każdym momencie można zmienić swoją decyzję, czyli nakazać wypłatę odszkodowania komuś innemu. Żeby to zrobić, należy skontaktować się z agentem ubezpieczeniowym i złożyć stosowne oświadczenie. Aby otrzymać pieniądze, osoba wskazana przez właściciela polisy powinna udać się do towarzystwa, które ją wystawiło. Roszczenia można wstępnie zgłosić też przez infolinię i tam dowiedzieć się, jakie dokumenty trzeba dostarczyć, by otrzymać pieniądze.

Najczęściej są to: wypełniony formularz zgłoszeniowy roszczenia (ma go agent, jest w biurze towarzystwa lub na stronie internetowej),  oryginał (to bardzo ważne!) polisy ubezpieczeniowej, akt zgonu ubezpieczonego, kartę zgonu lub zaświadczenie lekarskie o przyczynie zgonu,  ksero własnego dokumentu tożsamości i inne dokumenty określone przez towarzystwo, np. gdy zgon nastąpił na skutek nieszczęśliwego wypadku – dokumenty dotyczące jego okoliczności.

Od wypłaconych przez towarzystwo pieniędzy osoby uposażone nie zapłacą podatku

Nie wchodzą one do masy spadkowej, a inni członkowie rodziny nie mają do nich prawa. Ale jeśli ubezpieczony nie wskaże osób uposażonych (lub osoby te już nie żyją, bądź umyślnie przyczyniły się do śmierci posiadacza polisy), świadczenie przypada jego najbliższej rodzinie w kolejności ustalonej w ogólnych warunkach ubezpieczenia.

Często ubezpieczyciel sam szuka krewnych zmarłego, ale jeśli bliscy wiedzą o polisie, warto zgłosić się do towarzystwa. W pierwszym rzędzie pieniądze zwykle wypłacane są współmałżonkowi, potem dzieciom, rodzicom, rodzeństwu.

Gdy osoby te nie żyją lub nie są uprawnione do świadczenia, zostaje ono podzielone zgodnie z zasadami dziedziczenia ustawowego między dalszych krewnych (muszą już zapłacić podatek).

Składki w ZUS

Pieniądze odkładane na indywidualnym koncie emerytalnym w ZUS nie podlegają dziedziczeniu. Zabiera je państwo. Nie dotyczy to jednak środków, które wpływają do ZUS na specjalne subkonto – to jest ta część składki, co do której losów jeszcze mamy wybór: przekazywać ją do ZUS lub OFE (teraz 5 proc. naszego przychodu, a jeśli zdecydujemy się przejść ostatecznie do ZUS i zrezygnować z OFE – 7,3 proc).

Środki te można odziedziczyć. Jeżeli osoba będąca posiadaczem subkonta w ZUS w chwili śmierci pozostaje w związku małżeńskim, to połowa kwot zgromadzonych na jej subkoncie (w przypadku istnienia małżeńskiej wspólnoty majątkowej) zostaje przekazana małżonkowi, na jego subkonto w ZUS lub rachunek w OFE.

Pozostała część środków przekazywana jest osobom, które właściciel subkonta wskazał (trzeba złożyć w ZUS specjalne oświadczenie).

q Wypłata dokonywana jest bezpośrednio na rzecz tych osób jednorazowo lub w ratach, ale płatnych przez okres nie dłuższy niż 2 lata, zgodnie z pisemną dyspozycją osoby uprawnionej do środków po zmarłym. UWAGA! Jeśli nie wskaże się osób uprawnionych, połowa zgromadzonych na subkoncie środków trafi w skład masy spadkowej.

Oszczędności w OFE

Wystarczy poinformować swój fundusz, komu ma przekazać zgromadzone środki. Zwykle załatwia się to przy podpisaniu umowy przystąpienia do OFE, ale można to zrobić w każdym innym momencie.

Połowa kapitału zgromadzonego w OFE należy się małżonkowi zmarłego. Nie w formie wypłaty pieniężnej, lecz transferu pieniędzy (składek) na jego konto w OFE. Jeśli nie ma on takiego konta, fundusz je otworzy i tam przeleje składki.

Druga połowa składek trafi do osób wskazanych, a jeśli nikt nie zostanie uprawniony do wypłaty środków – do podziału pomiędzy spadkobierców.  Wszystkie wskazane osoby bądź spadkobiercy otrzymują gotówkę. Nawet, gdy są już emerytami czy mają konta w OFE.

Od wypłaconych w ten sposób pieniędzy (czy to w wyniku podziału masy spadkowej czy też, gdy przekazywane są wskazanej osobie) potrącany jest 19-proc. zryczałtowany podatek dochodowy od osób fizycznych. Odprowadza go fundusz.

W jaki sposób dziedziczy się majątek

Gdy zmarły pozostawił testament, otrzymują go osoby uwzględnione w ostatniej woli. Najbliżsi krewni, których by autor testamentu pominął, mają prawo do uzyskania niewielkiej części spadku, tzw. zachowku.

Jeśli testamentu nie ma, w grę wchodzą zasady tzw. dziedziczenia ustawowego. Z mocy prawa w pierwszej kolejności majątek (a w tym i pieniądze, które wchodzą do masy spadkowej) należą się małżonkowi osoby zmarłej oraz jego dzieciom w równych częściach.

Z tym, że część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż 1/4 całości spadku.

Jeżeli małżonek nie żyje, cały spadek przechodzi na dzieci w równych częściach. Gdy i one nie żyją, a mają swoje dzieci, to przypada im.

Zasadę tę stosuje się odpowiednio do dalszych zstępnych: wnuków, prawnuków. A gdy zmarły takiej rodziny nie miał, dziedziczą po nim jego rodzice, a następnie rodzeństwo.

Gotówka

Wchodzi zawsze w skład masy spadkowej i zostaje podzielona pomiędzy wszystkich spadkobierców. Jeśli jednak chcemy, by trafiła do konkretnej osoby, możemy przepisać jej te pieniądze w testamencie z zapisem windykacyjnym. Określa się w nim, jaka suma i komu przypadnie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Spadek

Zobacz również

  • Jeśli zmarły zostawi testament, dziedziczą wskazane w nim osoby. Dlatego ważne jest, by prawidłowo go sporządzić. Dzięki temu nikt niezadowolony z treści dokumentu nie będzie mógł go kwestionować. więcej