Spadki, darowizny. Pomoże nam sąd czy notariusz?

Niedawno zmarł mój mąż. Został po nim samochód, mieszkanie, akcje, lokaty. Wszędzie żądają ode mnie dowodu, że to ja jestem spadkobierczynią. Gdzie lepiej iść po pomoc – do sądu czy do notariusza? Jakie są to koszty? Stefania, Mława

Obie możliwości mają swoje wady i zalety. Do sądu cywilnego należy złożyć wniosek o stwierdzenie nabycia spadku. Trzeba za to zapłacić 50 zł (plus koszty wypisów), ale na ogół dość długo czeka się na wyznaczenie terminu, a później jeszcze 3 tygodnie na uprawomocnienie się postanowienia. Ten schemat działa jednak tylko wtedy, gdy sprawa jest prosta, nikt nie podważa praw poszczególnych osób do spadku lub warunków jego podziału. Notariusz natomiast działa znacznie szybciej.

Jest jednak droższy, bo kosztuje od 300 do 500 zł, zależnie od zakresu czynności. Notariusz wydaje akt poświadczenia dziedziczenia, ważny po wpisaniu do rejestru tak samo jak dokument z sądu. Wydaje się, że gdy spadkobierca jest jeden lub kilku, ale nie ma między nimi sporu co do spadku, to lepiej drożej zapłacić, ale iść do notariusza.

Reklama

Tam można załatwić sprawę nawet w parę godzin, jeśli ma się prawidłowo przygotowane dokumenty. A jakie to muszą być dokumenty – notariusz poinformuje bezpłatnie. Zawsze też trzeba pamiętać, by w ciągu 6 miesięcy powiadomić o spadku urząd skarbowy, wtedy uniknie się płacenia podatku spadkowego.

Artykuł pochodzi z kategorii: Spadek

Więcej na temat:

Zobacz również