• Informacje na temat:

    pknorlen

Artykuły na temat: pknorlen
  • Po dość spokojnej sesji za oceanem oraz bezbarwnych notowaniach na rynkach azjatyckich także na naszym rynku inwestorzy nie bardzo byli skłonni do bardziej aktywnego handlu. W początkowej fazie niewielką przewagę miała strona podażowa, ale spadki nie były zbyt dotkliwe. W okolicach południa wróciliśmy w okolice poziomu neutralnego, ale powrót na zieloną stronę się w tym momencie niestety się nie udał. Dopiero po godzinie 14.00 zdołaliśmy wyjść nad kreskę i tam nieco dłużej się utrzymać. I...

  • Po dłuższym okresie słabości warszawska giełda wreszcie zaczęła odrabiać straty. Już pierwsze minuty sesji wyglądały obiecująco, a z upływem czasu strona popytowa coraz bardziej zaznaczała swoja przewagę. Widać było, że podaż dzisiaj zupełnie odpuściła i bykom udawało się podnosić indeks naszych największych spółek na coraz to wyższe poziomy. Dziś w stosunku do innych rynków prezentowaliśmy się całkiem nieźle, ale czy utrzymamy swoją relatywna siłę?

  • Wczorajsza sesja za oceanem zakończyła się całkiem udanie, choć przez długi czas strona kupująca nie miała tam łatwego zadania. Dość spokojnie przebiegały natomiast notowania na parkietach azjatyckich. Taka sytuacja pozwoliła nam na całkiem udane otwarcie sesji, ale dość szybko podaż zaczęła dominować na warszawskiej giełdzie i obraliśmy kierunek zdecydowanie niekorzystny dla posiadaczy akcji.

  • Wczorajsza sesja za oceanem zakończyła się całkiem sporymi wzrostami, także na parkietach azjatyckich przeważał kolor zielony. Dzięki temu dzisiejszą sesję indeks naszych największych spółek rozpoczął wzrostem o ponad 0,5 proc. Jednak po dobrym początku bykom brakło paliwa do dalszego podniesienia indeksu.

  • Środowa sesja na GPW przyniosła nowe maksima głównych barometrów, których wyznaczenia odbyło się jednak w mało imponującym stylu. Relatywnej siły i skromnych wzrostów jakie barometry utrzymywały przez większość sesji nie udało się jednak utrzymać, a sprawcy przeceny przybyli najpewniej zza oceanu. To po otwarciu sesji w USA sprzedający przypuścili zdecydowany atak na polskie blue chipy, z których niewiele zdołało obronić się przed spadkiem. W efekcie WIG oraz WIG20 straciły na finiszu sesji...

  • Kiedy wydawało się, że inwestorzy na GPW będą we wtorek świadkami powtórki poniedziałkowego rozdania i mało ekscytującej sesji ze słabym finiszem, nieoczekiwanie ożywienie handlu nastąpiło za sprawą polityków.

  • Trzy wzrostowe sesje z rzędu to zbyt duży wysiłek dla warszawskiego parkietu, który w środę dostał ewidentnej zadyszki. Zbiegło się to z zatrzymaniem WIG20 na oporze w strefie 1760-1770 punktów. Zdeterminowany przeceną w większości finansowych spółek, w tym Pekao, barometr blue chipów zasiał uzasadniony niepokój co do kontynuacji odbicia rozpoczętego w poniedziałek z dużą dynamiką.

  • Wczorajsza sesja za oceanem zakończyła się niewielkimi spadkami. Także giełdy azjatyckie nie prezentowały się dziś najlepiej. Trudno więc się dziwić, że na warszawskim parkiecie dzień rozpoczęliśmy poniżej kreski. Choć w pierwszej godzinie byki próbowały przejąć kontrolę nad rynkiem, to jednak szybko skapitulowały i powróciliśmy na czerwoną stronę.

  • Wczorajsza sesja za oceanem nie wyglądała najlepiej, ale spadki nie były znaczące. Dziś w Azji też niestety przeważał kolor czerwony. To powodowało, ze nastroje przed otwarciem sesji w Europie nie były najlepsze. Jednak początek na europejskich giełdach nie wyglądał aż tak źle. Niestety w Warszawie pierwsza godzina notowań przebiegała zdecydowanie pod dyktando niedźwiedzi. Indeks WIG20 zanurkował i znalazł się poniżej poziomu 2100 punktów.