• Informacje na temat:

    złoto wykres 1900 r

Artykuły na temat: złoto wykres 1900 r
  • Złoto jako "bezpieczna przystań" już wiele miesięcy temu straciło swój blask. Notowania tego surowca już od dłuższego czasu poruszają się w trendzie spadkowym. Jeszcze latem 2011 r. cena złota momentami przekraczała nawet 1900 USD za uncję, podczas gdy w obecnym miesiącu porusza się w okolicach 1100 USD za uncję.

  • Rynek ropy nadal osłabiony, złoto przetrwało kolejną podwyżkę stóp

    Zakupy towarów nasiliły się po czterech tygodniach wyprzedaży. Najlepiej radziły sobie metale przemysłowe i szlachetne. Niezmieniona ścieżka stóp FED-u wywołała spadek rentowności USA oraz kursu USD - dolar najsłabszy od 5 tygodni. Sytuacja na rynku stopy pomogła notowaniom złota i srebra.

  • Złoto także reaguje na sytuację w Europie

    Ceny złota od kilku tygodni zachowują się wbrew powszechnie popularyzowanej idei, z której wynika, że kruszec ten wraz z innymi metalami szlachetnymi powinien zyskiwać na wartości w czasach, gdy na rynkach finansowych rośnie niepewność, stopy procentowe są na rekordowo niskich poziomach i coraz głośniej mówi się o dalszym poluzowywaniu polityki monetarnej, a inflacja nie przestaje być problemem.

  • Tańszy kruszec jednych martwi, innych kusi

    Choć od września ubiegłego roku złoto potaniało o 18 proc., to w skali dwunastu miesięcy przyniosło inwestorom 10-proc. zysk. Obecna przecena nie musi budzić niepokoju o zakończenie wieloletniej hossy.

  • Wygląda na to, że w ostatnim tygodniu rynki forex nieco się uspokoiły. Nerwowa wyprzedaż na rynku akcji, nie przeniosła się na rynek walutowy. Publikowane informacje miały natomiast raczej zły charakter.

  • Czwartkowy poranek przynosi kontynuację spadków cen złota. Za uncję trzeba zapłacić 1740 USD, podczas gdy jeszcze we wtorek w nocy cena przekraczała poziom 1900 USD, a wielu inwestorów oczami wyobraźni widziało rychły test psychologicznej bariery 2000 USD.

  • Nie musimy być skazani na nudę

    Na warszawskiej giełdzie nastroje nienajlepsze. W poniedziałek wydawało się, że rynek zdecydowanie pójdzie w górę i będzie szansa na zakończenie korekty wzrostu i skuteczny atak na ważne punkty oporu dla indeksów. W trakcie kolejnych dwóch sesji takie próby były podejmowane, ale za każdym razem kończyły się niepowodzeniem. Choć spadki były niewielkie, morale byków zostało jednak mocno nadwyrężone. W efekcie koniec tygodnia był już zdecydowanie spadkowy. Bilans w skali pięciu sesji nie jest...

  • Wydarzenia ekonomiczne jakby ustąpiły miejsca geopolityce. Obalenie ostatniej obrony Kaddafiego w Trypolisie, chyba odwróciło uwagę inwestorów. Choć w przypadku rynku złota, gracze nie czekali na pretekst tylko poszli za piątkowym ciosem, notując nowy rekord.

  • Główne indeksy warszawskiego parkietu weszły w fazę trendu bocznego - jeśli patrzeć na dane dzienne - i kontynuują pozostawanie w nim, oglądając je z perspektywy wykresów tygodniowych. Bilans ostatnich pięciu sesji jest nadzwyczaj skromny.

  • Finlandia, Austria i Holandia w zamian za udział w ratowaniu Grecji przed bankructwem domagają się zabezpieczenia finansowego. Finlandia już dopięła swego, ale może pociągnąć to za sobą rządania gwarancji ze strony kolejnych państw.